DNV GL norweskie towarzystwo klasyfikacyjne będące również międzynarodowym akredytowanym rejestratorem zakończyło swój udział w projekcie Nord Stream 2 z powodu ryzyka związanego z sankcjami USA. Operator projektu Nord Stream 2 AG uważa, że rządy UE i Komisja Europejska powinny chronić europejskie firmy przed potencjalnymi sankcjami USA.
Rosjanie wciąż nie mogą znaleźć rozwiązania kwestii certyfikacji, bez której gazociąg nie może zostać oddany do eksploatacji. Odmowa DNV GL pojawia się po wydaniu przez Departament Stanu USA nowych wytycznych dotyczących ustawy o ochronie europejskiego bezpieczeństwa energetycznego (PEESA), pozwalającej na karanie sankcjami firm uczestniczących w budowie Nord Stream 2 lub Turkish Stream.
DNV GL uznała, że zgodnie nowymi zasadami działania towarzystwa w zakresie inspekcji statków wyposażonych w sprzęt obsługujący projekt Nord Stream 2 podlegają sankcjom. Dlatego DNV GL przestała świadczyć usługi które mogą podlegać PEESA. Operator Nord Stream 2 zaangażował DNV GL również do weryfikacji bezpieczeństwa i integralności technicznej systemu rurociągów. Firma sprawdzała zabezpieczenia i integralność rurociągów zgodnie z normą techniczną DNVGL-OS-F101. Prace nad projektem Nord Stream 2 obejmowały przegląd dokumentacji i monitorowanie prac budowlanych pod kątem zgodności z tym standardem. Zlecenie obejmowało także monitorowanie testów i przygotowanie sprzętu używanego na statkach podczas instalacji rurociągu. DNV GL działa w ponad 20 krajach świata i posiada ponad 20% światowego rynku certyfikacji statków oraz instalacji morskich. Za strategicznie ważne uważa rynki w USA, ChRL, RFN, Wielkiej Brytanii, Norwegii.