Na początku kwietnia 2021 roku szef Rosnedru Jewgienij Kisieliow w wywiadzie udzielonym rządowej gazecie „Rossijskaja Gazieta” ujawnił, że o ile całkowite rezerwy ropy w Rosji mogą teoretycznie wystarczyć na 58 lat wydobycia, to większość z nich nie jest ekonomicznie opłacalna. Według danych inwentaryzacyjnych opłacalnych rezerw wystarczy na 19 lat.
Dane te miały być warunkowe ponieważ wraz z rozwojem technologii granica ta nieustannie ulega przesunięciu. Czynnikiem który natomiast obniża próg rentowności są ceny ropy na światowych rynkach. Dwie trzecie ropy pochodzi z trudnych do wydobycia złóż zlokalizowanych w większości w Arktyce. Ale przy obecnych cenach – około 60 dolarów za baryłkę – produkcja ropy ze złóż w Arktyce, zdaniem Kiseliowa, jest problematyczna: potrzeba 110-120 dolarów za baryłkę aby stały się opłacalne.
Większe środki na poszukiwanie złóż
Z kolei rezerwy gazu przy dowolnych scenariuszach rozwoju gospodarczego Rosji mają wystarczyć na ponad 60 lat. Co ważne, Rosjanie zwiększyli wydatki na poszukiwanie nowych złóż i mimo kryzysowego roku 2020 w kolejnym roku ulegną one tylko niewielkiemu obniżeniu. Poszukiwania powadzi się głównie na północy kraju- w strefie arktycznej, na wschodzie Jakucji, na morzach Dalekiego Wschodu, w morzach arktycznych. Efektem jest odkrycie w zeszłym roku na Morzu Karskim dwóch potężnych złóż gazu im. Marszałka Żukowa o zasobach gazu szacowanych na 800 miliardów metrów sześciennych oraz pola nazwanego imieniem marszałka Rokossowskiego, którego rezerwy wynoszą 514 miliardów metrów sześciennych gazu ziemnego.
Jeśli chodzi o ropę naftową, w Kraju Krasnojarska odkryto złoże zapadno- irkinskoie o szacowanych zasobach na poziomie 511 milionów ton. Co warte podkreślenia istnieje możliwość przemysłowego zagospodarowania złóż położonych w zachodnim sektorze Arktyki ponieważ warunki lodowe są znacznie łatwiejsza niż w sektorze wschodnim. Natomiast wejście do sektora wschodniego jest niemożliwe ze względów technologicznych. Bo nie ma technologii, które gwarantowałyby bezpieczeństwo eksploatacji przemysłowej pól naftowych i gazowych w tej strefie.
Kisielowowi grozi dymisja
Zdaniem Kisieliowa dla gazu i ropy jeszcze przez co najmniej 30-40 lat nie będzie alternatywy. Zmierzch kopalin nastanie dopiero, gdy w energetyce upowszechnią się systemy magazynowania i akumulacji energii o minimalnych stratach oparte na metalach ziem rzadkich.
Wypowiedzi szefa Rosnedru nie spodobały się w rosyjskim rządzie, zwłaszcza te dotyczące opłacalnych zapasów ropy. W efekcie rozpoczęły się spekulacje na temat odwołania Jewgienija Kisieliowa ze stanowiska. Spekuluje się, że najlepiej żeby ten ostatni sam podał się do dymisji.
Zespół ECPP