Kandydatka na kanclerza Niemiec Annalena Baerbock w trakcie wydarzenia organizowanego przez Atlantic Council, 27 maja, stwierdziła że Niemcy powinny być bardziej zaangażowane w politykę międzynarodową. Jednocześnie liderka Zielonych stwierdziła że nie uważa za zasadne wypełnianie kryterium 2 proc. budżetu na cele zbrojeniowe, który to warunek jest podkreślany przez Stany Zjednoczone wobec państw Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Niemiecka polityk uznała również, że jest to mało stabilne kryterium, ponieważ PKB państwa w trakcie kryzysu spada i stanowi inną wartość niż w trakcie hossy.

Pani Baerbock w swoim wystąpieniu podkreśliła, że Niemcy, podobnie jak cała Unia Europejska, powinny przede wszystkim zatroszczyć się o swoje bezpieczeństwo. W tym celu konieczna jest mniejsza pasywność na arenie międzynarodowej nie tylko naszych zachodnich sąsiadów, ale także i innych państw.

Ważne wybory w Niemczech

Wrześniowe wybory do Bundestagu będą stanowiły ważną odpowiedź, w jakim geopolitycznym kierunku idzie Niemiecka Federalna Republika. Stosunek do NATO, który w tamtejszym społeczeństwie jest raczej chłodny, może stanowić element kampanii wyborczej. Annalena Baerbock, posiadająca silne poparcie w sondażach, prezentuje bardzo konfrontacyjną postawę wobec NATO, co może prowadzić do pewnej izolacji Niemiec w stosunkach transatlantyckich.

Jednakże zakładając nawet zwycięstwo Zielonych w wyborach, stanowisko Berlina wobec współpracy z Sojuszem będzie zależało od kształtu nowej koalicji. Jeśli wziąć pod uwagę dotychczasowe układy polityczne w Niemczech, istnieje wiele możliwości skonstruowania nowej koalicji wyborczej.

Przedwyborczy zabieg?

Postawa pani Annaleny Baerbock może być jedynie zabiegiem przedwyborczym obliczonym na potrzeby kampanii. Zwrot w polityce międzynarodowej nie jest jednak możliwy, ponieważ Zieloni są częścią pewnego establishmentu politycznego, od którego nie można spodziewać się rewolucyjnych zmian, a jedynie innego rozłożenia akcentów.

Niemcy jednocześnie potrzebowałyby partnera do wystąpienia z nowymi inicjatywami wobec obronności w Europie. Jedynym okresem w powojennej historii Europy, kiedy dwa czołowe państwa Unii Europejskiej wystąpiły przeciwko NATO, była wojna w Iraku w 2003 roku. Wówczas Francja Jacques Chiraca oraz Niemcy Gerharda Schrödera jednoznacznie wypowiedziały się przeciwko tej inwazji.

 

Lachert

JAKUB LACHERT

Ekspert Fundacji Trójmorze. Specjalista ds. polityki sąsiedztwa UE, szczególnie z uwzględnieniem regionu wschodniego i Bałkanów Zachodnich.