1 czerwca prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski brał udział w wywiadzie organizowanym przez prasę niemiecką. W trakcie rozmowy przedstawił optykę Kijowa wobec głównych wyzwań geopolitycznych we Wschodniej Europie.

Prezydent Zełenski wskazał, że zagrożenie dla integralności terytorialnej związane z budową gazociągu Nord Stream 2 wynika z instrumentalnego wykorzystywania tego atutu przez Rosję. Moskwa bowiem chce odciągnąć uwagę międzynarodowej opinii publicznej od sytuacji związanej z Donbasem oraz aneksją Krymu, chociaż już teraz nie zajmują one wiele miejsca w kanałach informacyjnych na Zachodzie.

Krytyka państw NATO

Prezydent Zełenski przedstawił również trudne położenie Ukrainy, która obawia się presji militarnej ze strony Białorusi w przypadku pogłębienia się zależności reżimu Łukaszenki od Kremla. Stąd najistotniejsze dla obronności jest wsparcie z Zachodu, nawet jeśli przy obecnej sytuacji geopolitycznej akcesja Kijowa do NATO jest niemożliwa, to powinno nastąpić wsparcie ze strony Stanów Zjednoczonych, Unii Europejskiej, w tym w szczególności Niemiec. Prezydent Ukrainy tym samym powoływał się na oświadczenie współprzewodniczącego Zielonych Roberta Habecka, który stwierdził że Kijów powinien otrzymać wsparcie w postaci dostaw broni defensywnej.

Wołodymyr Zełenski jednocześnie skrytykował postawę państw NATO, które sprzeciwiają się akcesji Ukrainy do struktur Paktu Północno-Atlantyckiego ze względu na obawę związaną z pogorszeniem stosunków z Moskwą. Prezydent podkreślił, że Ukraina potrzebuje gwarancji wsparcia ze strony Zachodu w przypadku kolejnej inwazji rosyjskiej na swoje terytoria.

Jak dotąd rozmowy w Formacie Normandzkim nie przyniosły żadnych rozwiązań, a Francja i Niemcy, biorące udział w tych rozmowach, nie przyznawały że Rosja jest stroną konfliktu. Uniemożliwia to wzięcie odpowiedzialności za działania separatystów w Donbasie, które są de facto kontrolowane przez Moskwę.

Błędy w działaniu

Ukraina nie posiadając żadnych formalnych gwarancji ze strony NATO czy Unii Europejskiej w sprawie swojej integralności, próbuje budować swoje relacje na poziomie bilateralnym z poszczególnymi mocarstwami Zachodu. Wydaje się, że takie działania są błędne, ponieważ rozbijają one spójność organizacji międzynarodowych świata zachodniego, które w wymiarze bezpieczeństwa powinny koordynować swoje działania regionalnie.

Fot. Wołodymyr Zełenski/Twitter

Lachert

JAKUB LACHERT

Ekspert Fundacji Trójmorze. Specjalista ds. polityki sąsiedztwa UE, szczególnie z uwzględnieniem regionu wschodniego i Bałkanów Zachodnich.