Zakładając, że głównym celem strategicznym Kremla wobec Armenii było doprowadzenie do upadku prozachodniego premiera Nikola Paszyniana, można stwierdzić że Moskwa swojego celu nie uzyskała. W przedterminowych wyborach parlamentarnych, które miały miejsce 20 czerwca obóz polityczny Paszyniana uzyskał większość w parlamencie wymaganą do samodzielnego rządzenia.
Środowiska opozycyjne, na czele których stoi były prezydent Robert Koczarian zażądały ponownego przeliczenia głosów twierdząc, że doszło do licznych nadużyć. Jednakże armeńska CKW uznała, że wybory odbyły się zgodnie z prawem a ewentualne nieprawidłowości nie wpłynęły na wynik wyborów.
Nikol Paszynian po porażce w wojnie z Azerbejdżanem stanowił głównego przegranego tego konfliktu. Warto zwrócić uwagę na postawę Rosji, która przyjęła rolę rozjemcy a nie koalicjanta Erywania. W kontekście przegranej w wojnie z Azerbejdżanem premier Paszynian był przedstawiany jako zdrajca interesów Armenii. Opozycja pod przywództwem Koczariana w kampanii wyborczej zapowiadała, że po zwycięskich wyborach odzyska Górski Karabach.
Jednakże reelekcja ugrupowania Nikola Paszyniana oznacza dla Armenii pewną kontynuację, która chociaż nie przyniosła pożądanych reform to jednak nie cofa tego państwa do okresu rządów Roberta Koczariana – oskarżanego o korupcje oraz sprzeniewierzenie się konstytucji, kiedy po zakwestionowanych wyborach przez opozycję w 2008 roku wprowadził stan wyjątkowy i użył wojska do tłumienia protestów.
Jak będą wyglądać relacje Moskwa-Erywań?
W geopolitycznym położeniu Armenii, kwestia związana z poparciem dla Rosji wydaje się marginalna z perspektywy społeczeństwa, które odrzuciło kandydaturę ugrupowania Koczariana nie ze względu na jego prorosyjską postawę w polityce zagranicznej, a jedynie ze względu na łamanie reguł demokratycznych.
Z perspektywy Moskwy największą wadą Paszyniana jest jego niezależność wobec skorumpowanego establishmentu w tym państwie. Jednakże w konsekwencji przegranej wojny w Górskim Karabachu, kontroli części terytorium Armenii przez wojska rosyjskie (korytarz łanczyński) możliwości rządu Armenii w prowadzeniu niezależnej polityki międzynarodowej od Moskwy są w znacznej mierze ograniczone.
Wybory w Armenii ukazały jednak trwałość zmian w rządzących elitach. Odrzucenie starych postkomunistycznych elit stanowi pewien element demokratyzacji społeczeństwa Armenii.
Thus, according to the preliminary results of the elections as published by the Central Electoral Commission, in the newly-elected parliament the Civil Contract party will have a constitutional majority (at least 71 MPs out of 105) and will form a government led by me.
— Nikol Pashinyan (@NikolPashinyan) June 21, 2021
Fot. Nikol Pashinyan/Twitter
JAKUB LACHERT
Ekspert Fundacji Trójmorze. Specjalista ds. polityki sąsiedztwa UE, szczególnie z uwzględnieniem regionu wschodniego i Bałkanów Zachodnich.