Rosja wpisała Mārtiņša Staķisa na listę osób niepożądanych. Jest to reakcja Moskwy na zamienienie podczas MŚ w hokeju na lodzie (odbywały się w rządzonej przez polityka stolicy Łotwy – Rydze) flagi rosyjskiej na przedstawiającą logotyp rosyjskiego komitetu olimpijskiego. Rzeczniczka MSZ Rosji Maria Zacharowa wskazała na „powszechnie przyjętą na świecie zasadę szanowania symboli państwowych”.
Mistrzostwa świata w hokeju na lodzie w 2021 r. zostały mocno „uwikłane” w politykę międzynarodową. Początkowo planowano, że odbędą się one w stolicach Białorusi i Łotwy. Mińsk stracił jednak prawo organizacji po sfałszowanych wyborach prezydenckich w kraju. Impreza odbyła się w Rydze, a w jej czasie doszło do kilku incydentów na linii Łotwa-Białoruś i Łotwa-Rosja.
Spięcie z Mińskiem zostało wywołane przez wywieszenie biało-czerwono-białej flagi, kojarzonej z białoruską opozycją, wśród symboli państw-uczestników turnieju.”Nie możemy pozwolić, aby w centrum Rygi wisiała flaga reżimu, który stosuje terror wobec swoich obywateli” – tłumaczył wówczas mer Rygi Mārtiņš Staķis. Dyplomatyczne reperkusje wydarzenia były następujące: najpierw wydalono łotewskich dyplomatów z Białorusi, potem na adekwatne posunięcie zdecydowała się Łotwa, do której dołączyła – w geście solidarności – Litwa (nakazała opuszczenie Wilna dwóm przedstawicielom rządu w Mińsku).
Z kolei flaga rosyjska nie pojawiła się wśród symboli uczestników MŚ w hokeju, bowiem, jak przekonywał mer stolicy bałtyckiego kraju, według zaleceń Światowej Agencji Antydopingowej rosyjscy sportowcy nie mogą występować pod narodowym sztandarem. Rzecznik rosyjskiego MSZ skomentowała, że „w obliczu trudnej sytuacji społeczno gospodarczej” włodarz stolicy Łotwy, „tak jak robili to jego poprzednicy”, powinien zająć się rozwojem relacji gospodarczych z rosyjskimi regionami.
Mārtiņš Staķis odniósł się do sprawy za pośrednictwem Twittera. Jak zaznaczył, otrzymuje on „dziesiątki tysięcy” wiadomości deklarujących poparcie dla jego działań, „z Białorusi jak i z Rosji”. Te wyrazy poparcia, jak wskazał, wysyłają „ludzie miłujący wolność” z obu tych krajów. „Wspieram ich! Może właśnie dlatego zostałem uznany za osobę niechcianą w Rosji”. – napisał.
Mer dodał, że ma czym się zajmować w Rydze i nie planuje podróży na terytorium wschodniego sąsiada.
Я получаю десятки тысяч посланий поддержки от свободолюбивых людей как в Беларуси, так и в России. И я поддерживаю их! Может, поэтому меня и объявили нежелательным человеком в России. Мне и в Риге есть чем заняться, и я не планирую поездки в Россию. https://t.co/K2cGwPWV4l
— Mārtiņš Staķis (@MStakis) July 2, 2021
Zespół ECPP
Źródła: TASS, Twitter, trimarium.pl
Fot. Edgars Rinkēvičs /Twitter