Format Stowarzyszonego Trio Ukrainy, Mołdawii i Gruzji skupia państwa, które mają podpisaną umowę stowarzyszeniową z UE i jasno deklarują chęć dołączenia do Unii Europejskiej – napisał na Portalu Trójmorze ekspert Europejskiego Centrum Projektów Pozarządowych Oleksandr Shevchenko. Według ukraińskiego politologa Trio można w jakimś stopniu porównać do Grupy Wyszehradzkie.

Powołana w 1991 roku V4 zrzesza dziś Polskę, Czechy, Słowację oraz Węgry. Kraje te postawiły sobie wówczas za cel integrację europejską – przypomniał Shevchenko w artykule na trimarium.pl i wskazał na podobieństwa: Ukraina, Mołdawia i Gruzja stowarzyszyły się w podobnym celu.

Jedyna droga

Ekspert ECPP wskazuje, że o tym w jakim kierunku zmierza sama Ukraina świadczy coraz aktywniejsza polityka zagraniczna tego państwa w wymiarze regionalnym, a także słowa tamtejszego ministra spraw zagranicznych Dmytro Kułeby już po podpisaniu wspólnego memorandum. – Nie ma alternatywy wobec integracji europejskiej i nie ma też alternatywy dla Europy. Europa bowiem także powinna w nas widzieć poważny projekt zapewniający pokój i dobrobyt – politolog przywołał słowa ukraińskiego ministra.

Stowarzyszone Trio jest także okazją do rozwinięcia Partnerstwa Wschodniego, które wpadło w „kryzys egzystencjalny”, kiedy okazało się, ze Białoruś, Armenia i Azerbejdżan nie są zainteresowane podpisywaniem żadnych umów stowarzyszeniowych z UE – ocenił Oleksandr Shevchenko na łamach Portalu Trójmorze. Analityk Europejskiego Centrum Projektów Pozarządowych dostrzega ponadto w nowym formacie potencjalny ośrodek koordynujący wspólną politykę wschodnią UE.

„Sytuacja w każdym z sześciu państw-członków PW wymagała oddzielnego podejścia, zależnie od interesów każdego kraju. Poza tym, w porównaniu do 2009 roku, znacznie pogłębiły się podziały wewnątrz Unii Europejskiej i w praktyce wypracowanie i prowadzenie wspólnej polityki unijnej wobec sześciu państw członkowskich PW stało się niemożliwe” – zauważył Shevchenko.

Zagrożenia dla formatu i jak ich uniknąć

Ukraiński politolog przedstawił także swoje obawy dotyczące samego Stowarzyszenia. Shevchenko napisał, że możliwych zagrożeń „nie należy szukać w wizji przyszłości regionu”, jednocześnie wskazując na „stosunki pomiędzy państwami członkowskimi” jako potencjalne źródło tarć między krajami.

„W stosunkach ukraińsko-mołdawskich takim zagrożeniem jest sprawa byłego ukraińskiego sędziego Mykoły Czausa, który w czasach rządów Wiktora Janukowicza był zamieszany w represje przeciw protestującym na Euromajdanie” – wyjaśnił ekspert. „W 2016 roku Czaus był oskarżony o korupcję i zwolniony, po czym emigrował do Mołdawii. 3 kwietnia 2021 roku sędzia został porwany w centrum Kiszyniowa. Gdzie obecnie się znajduje nie wiadomo, ale sprawa ta była głośna w Mołdawii” – wyjaśnił Oleksandr Shevchenko w tekście opublikowanym na Portalu Trójmorze.

Specjalista Europejskiego Centrum Projektów Pozarządowych z kolei traktując o stosunkach ukraińsko-gruzińskich, przywołał kwestię Micheiła Saakaszwilego. Oleksandr Shevchenko opisał, jak były prezydent w 2018 roku został skazany przez gruziński sąd na 6 lat pozbawienia wolności, a Kijów nie odpowiedział Tibilisi na prośby o ekstradycję. Obecnie Saakaszwiliemu blisko do ukraińskiej władzy i działa przy prezydencie Poroszonce jako szef Komitetu Wykonawczego Narodowej Rady Reform – zauważył ukraiński politolog.

Stowarzyszone Trio wprawdzie musi zmierzyć się z pewnymi przeciwnościami, ale według eksperta ECPP te pojedyncze czarne chmury można z pewnością rozwiać. „Ukraina, Mołdawia i Gruzja muszą traktować Stowarzyszone Trio oraz wspólny format dialogu z Unią Europejską jako działanie strategiczne, które nie może zostać zakładnikiem bieżących spraw politycznych. Tylko wtedy format będzie mieć możliwość zrealizowania wspólnego celu trzech państw, którym jest dołączenie do Unii Europejskiej” – tak na Portalu Trójmorze przedstawił swoją receptę na powodzenie nowego formatu Oleksandr Shevchenko.

Źródło: trimarium.pl

Fot. Володимир Зеленський/Twitter