Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełeński wystąpił w rosyjskojęzycznej telewizji skierowanej do ludności Krymu i Donbasu. Prezydent Ukrainy na antenie telewizji „Dom” zaapelował do mieszkańców Donbasu i Krymu, którzy uważają się za Rosjan i chcą mieszkać w Rosji, by przenieśli się z terytoriów okupowanych do Federacji Rosyjskiej.
Tym samym Zełeński podkreślił, że okupacja tych terytoriów ma charakter tymczasowy, a przyszłość tych ziem jest przy Ukrainie. Obecna sytuacja na Ukrainie przypomina istnienie muru berlińskiego, który rozdzielał Niemcy na dwie części a jednak procesy historyczne doprowadziły do zjednoczenia.
Ponad pół miliona rosyjskich paszportów?
Jednocześnie ukraiński przywódca wezwał mieszkańców terenów okupowanych, którzy deklarują tożsamość ukraińską, by pozostali na terenach okupowanych. Takie stanowisko ma na celu utrzymanie tych ziem w sferze kulturowych wpływów Ukrainy. Jednakże od okupacji tych terytoriów przez separatystów w 2014 roku, wpływy te, zarówno w warstwie kulturalnej, jak i społecznej, są systematycznie eliminowane na rzecz ideologii wielkorosyjskiej, dla której punktem odniesienia są związki z Moskwą w oparciu o wspólne historyczne dziedzictwo.
Według rosyjskiego MSW, 530 tys. mieszkańców obszarów obwodu ługańskiego i obwodu donieckiego (kontrolowanych przez separatystów) posiada rosyjskie paszporty. Z kolei ukraiński minister do spraw reintegracji Ołeksij Reznikow szacuje tę liczbę na ponad 400 tys.
Geopolityczna przeszkoda
Ługańska Republika Ludowa oraz Doniecka Republika Ludowa są tworami quasi państwowymi, które jednak przy pomocy aparatu represji utrzymują spójny przekaz ideologiczny związany z interesami Federacji Rosyjskiej. Apel prezydenta Zełeńskiego wydaje się słusznym posunięciem ponieważ jest on skierowany do ludności, która posiada nadal więzi z Kijowem i potrzebuje wsparcia politycznego ze strony ukraińskiej. Z perspektywy Kijowa przyszła reintegracja terytoriów okupowanych będzie wymagać prawdopodobnie jakiejś formy autonomii politycznej na Krymie i w Donbasie.
Jeśli ludność tych terytoriów będzie zdominowana przez żywioł rosyjski, trudnym zadaniem będzie tworzenie wspólnego państwa. Ukraina będzie rozrywana przez sprzeczne tendencje w polityce zagranicznej. W kontekście przyszłości europejskiej czy euroatlantyckiej Ukrainy silnie zrusyfikowana wschodnia część kraju może stanowić geopolityczną przeszkodę dla projektów integracji Kijowa z Zachodem.
Fot. Wołodymyr Zełeński/Twitter
JAKUB LACHERT
Ekspert Fundacji Trójmorze. Specjalista ds. polityki sąsiedztwa UE, szczególnie z uwzględnieniem regionu wschodniego i Bałkanów Zachodnich.