Prezydent Joe Biden wezwał do poważnych inwestycji w czystą energię mających za zadanie powstrzymanie zmian klimatycznych i tworzenie miejsc pracy. 8 września 2021 r. Biały Dom opublikował raport opracowany przez Departament Energii USA, w którym stwierdzono, że energia słoneczna może generować do 45% dostaw energii elektrycznej w USA do 2050 r., w porównaniu do mniej niż 4% obecnie.

Departament Energii określił trzy przyszłe ścieżki rozwoju systemu elektroenergetycznego w USA: biznesową; dekarbonizacji, co oznacza masowe przejście na niskoemisyjne i bezemisyjne źródła energii; oraz dekarbonizacja z szeroką elektryfikacją działalności, która jest obecnie zasilana paliwami kopalnymi. Realizacja dwóch ostatnich scenariuszy wymagałyby około 1050-1570 gigawatów energii słonecznej, co zaspokoiłoby około 44%-45% przewidywanego zapotrzebowania na energię elektryczną w 2050 roku. W perspektywie jeden gigawat mocy wytwórczej odpowiada około 3,1 milionowi paneli słonecznych lub 364 dużych turbin wiatrowych.

Aby osiągnąć zakładane poziomy udziału fotowoltaiki, wykorzystanie energii słonecznej będzie musiało wzrosnąć średnio o 30 GW każdego roku od chwili obecnej do 2025 r. i ulec zwiększeniu do 60 GW rocznie w latach 2025–2030. Czyli czterokrotnie w stosunku do obecnego tempa wdrażania. Dałoby to 1000 GW energii słonecznej do 2035 r. Wstępne modelowanie pokazuje, że dekarbonizacja całego systemu energetycznego USA może wymagać nawet 3200 GW energii słonecznej z powodu zwiększonej elektryfikacji budynków, transportu i energii przemysłowej oraz produkcji czystych paliw.