Białoruś wyraźnie odczuwa deficyt zasobów paliwowo-energetycznych. Zgodnie ze stanem na 2017 r. udział własnych środków w krajowym bilansie paliwowo-energetycznym wynosi raptem 18%. Ponad 80% surowców energetycznych pochodzi z importu, głównie z Federacji Rosyjskiej. Jest to przede wszystkim gaz ziemny, którego względna wartość w krajowym systemie obecnie wynosi około 95%. Czynnik ten niewątpliwie wpływa na bezpieczeństwo energetyczne kraju. Główne kierunki rozwoju krajowego sektora paliwowo-energetycznego są wyznaczane przez Koncepcję Bezpieczeństwa Energetycznego Republiki Białoruś zatwierdzoną zarządzeniem prezydenta we wrześniu 2007 r. Realizacja jej założeń w latach 2007–2009 spowodowała obniżenie stopnia zużycia surowców energetycznych o 9,6%, przebudowę i modernizację trzech największych elektrowni wodnych i ciepłowniczych oraz budowę siedmiu elektrowni modułowych pracujących na lokalnych paliwach. Te działania wraz z realizacją programów oszczędzania energii, umożliwiły zaoszczędzić ponad milion ton węgla rocznie w latach 2007–2009, a w latach 2006–2009 emisja gazów cieplarnianych zmniejszyła się o około 1,7 mln ton (www-pub.iaea.org, 2019).

Energia atomowa to dodatkowe zabezpieczenie dla państwa przy służące do utrzymania bezpieczeństwa energetycznego. Potrzeba opracowania programu energetyki jądrowej na Białorusi i decyzja o budowie elektrowni wynika z głównie z niedostatku źródeł energetycznych, znaczącego udziału gazu ziemnego w bilansie paliwowo-energetycznym, trudności w tworzeniu jego rezerw oraz, jak wspomniano wcześniej, wysokich kosztów importu surowców energetycznych, głównie z dominującej w tej roli Rosji. Niniejsza publikacja ma na celu omówienie głównych powodów powstania elektrowni jądrowej na Białorusi uwzględniając czynniki geopolityczne, strategiczne i ekonomiczne.

W 2006 r. władze Białorusi podjęły decyzję o budowie elektrowni atomowej o mocy ponad 2000 MW. W latach 2007–2008 podjęto współpracę z międzynarodowymi koncernami zajmującymi się energią atomową, m.in.  Atomstrojeksport (Rosja), AREVA (Niemcy/Francja) i Toshiba-Westinghouse (Japonia/USA) i CNGP (Chiny). 30 lipca 2008 r. została uchwalona ustawa O wykorzystaniu energii atomowej, która określała warunki i podstawy normatywno-prawne dla bezpiecznego rozwoju energetyki jądrowej wraz z zastosowaniem technologii jądrowych w różnych sektorach gospodarki narodowej i prowadzenia działalności naukowej. Dodatkowo, do budowy elektrowni jądrowej na Białorusi wybrano nowoczesny, wzmocniony projekt bezpieczeństwa oparty na szeregowej elektrowni jądrowej NPP-2006 generacji 3+ z reaktorem WWER o mocy blokowej 2 × 1194 MW (www-pub.iaea.org, 2019). Pod koniec 2008 r. zapadła decyzja dotycząca lokalizacji elektrowni. Wybrano wieś Worniany, w okolicy Ostrowca w obwodzie grodzieńskim (23 km od granicy z Litwą i około 250 km od Polski). Decyzja, która spotkała się z protestami ze strony władz Litwy, białoruskiej opozycji i organizacji ekologicznych, okazała się wiążąca i wraz z początkiem 2009 r. rosyjski Atomstrojeksport stał się głównym wykonawcą inwestycji, chociaż żaden konkurs nie został przeprowadzony mimo takich zapowiedzi (osw.waw.pl, 2012). Elektrownia jądrowa w Ostrowcu, jest otoczona polami uprawnymi, z dala od obszarów przemysłowych. Jej lokalizacja – na dziewiczej ziemi uprawnej, zaledwie 40 km od stolicy sąsiedniej Litwy, może sugerować, że jest to przede wszystkim decyzja strategiczna i bardzo korzystna z punktu widzenia Rosji. Istotnym faktem jest to, że w 1993 r. powstał raport opublikowany przez Białoruską Akademię Nauk, który wymienił obszar w pobliżu Ostrowca jako „niekorzystny dla budowy elektrowni jądrowej”. Powodem była jego aktywność sejsmiczną i problemy hydrologiczne. Stanowisko zostało później wycofane, ponieważ rzekomo stwierdzono, że obszar ten wykazuje lepsze uwarunkowania niż inne uwzględniane lokalizacje (biznesalert.pl, 2020). W grudniu 2008 r. dyrektor Departamentu Rozwoju Energetyki Jądrowej Ministerstwa Energii Nikolai Grusha poinformował, że generalnym wykonawcą budowy zostanie Rosatom. Jego zdaniem, białoruska administracja nie miała innego wyjścia, ponieważ otrzymała ofertę tylko od tej rosyjskiej firmy. Z kolei pojawiły się także głosy, że oferta przetargowa została sformułowana w taki sposób, aby mógł ją spełnić tylko Rosatom (nashaniva.by, 2008). 15 marca 2011 r. Rosja i Białoruś podpisały międzynarodowe porozumienie o współpracy w sprawie budowy białoruskiej elektrowni atomowej, w konsekwencji którego rezultatem w czerwcu 2011 r. utworzono rosyjsko-białoruską spółkę joint venture Energoconnect. Miała być odpowiedzialna za organizację i kontrolę eksportu energii elektrycznej wyprodukowanej na Białorusi (również atomowej) i reeksport energii rosyjskiej. 11 października 2011 r. podpisano ramowy kontrakt na budowę obiektu, a 28 listopada międzyrządowe porozumienie kredytowe o finansowaniu inwestycji z rosyjskiej linii kredytowej o wartości 10 mld dolarów (osw.waw.pl, 2012). Dodatkowo, ustalono, że do 1 stycznia 2015 r. zostanie utworzona rosyjsko-białoruska kontrola nad eksportem energii poza granice Unii Celnej Rosji, Białorusi i Kazachstanu.

Budowa elektrowni atomowej w Ostrowcu została ujęta w strategii energetycznej Białorusi. Koncepcja Bezpieczeństwa Energetycznego z 2007 r. i przyjęta w 2010 r. strategia rozwoju potencjału energetycznego Republiki Białoruś do 2020 r. założyły cel zmniejszenia udziału gazu w produkcji energii elektrycznej i cieplnej z ok. 95% do 60–55% w 2020 r. Białoruska elektrownia atomowa miała pomoc urzeczywistnić ten cel. Ministerstwo Energetyki wyliczyło, że umożliwi to redukcję importu rosyjskiego gazu o ok. 5 mld m3, co obniży koszty wytwarzania energii i ograniczy emisję gazów cieplarnianych do atmosfery o 7–10 mln ton rocznie. Dodatkowo energia atomowa miała generować mniejsze koszty i zapewnić bezpieczeństwo, umożliwiając uniezależnionie od niestabilnych cen gazu ziemnego czy ropy naftowej. Jako, że elektrownia nie została uruchomiona zgodnie z planem, nie udało się zrealizować tych celów.

Prace na budowie rozpoczęły się w listopadzie 2013 r., mimo iż pełne pozwolenie na budowę bloku nr 1 wydano w kwietniu 2014 r. Pozwolenie na budowę fundamentów reaktora nr 2 wydano w lutym 2014 r., zaś oficjalnie budowa ruszyła w maju 2014 r. Elektrownia jądrowa w Ostrowcu miała składała się z dwóch bloków energetycznych o łącznej mocy do 2400 megawatów. Jej pierwszy blok miał zostać wstępnie uruchomiony w 2018 r., a drugi w 2020 r. W połowie 2016 r. budowa bloku nr 1 była zakończona w 30%, a uruchomienie było zostało przesunięte na połowę 2019 r. Uruchomienie bloku nr 2 było planowane na połowę 2020 r. (polskieradio.pl, 2015). W 2019 r. Aleksander Łukaszenko podczas przemówienia w parlamencie, zapowiedział, że elektrownia jądrowa kosztuje Białoruś taniej niż wstępie zaplanowano. Według niego rzeczywisty koszt spadł z 10 do 7 miliardów dolarów w wyniku należytych starań podjętych ze strony państwa (president.gov.by, 2019). Jako że, w 2019 r. blok nie został uruchomiony zgodnie z planem, Białoruś zaproponowała odłożenie w czasie rozpoczęcia spłaty kredytu w wysokości ok. 10 miliardów dolarów i wydłużenie okresu kredytowania wraz z obniżeniem oprocentowania. Jako uzasadnienie we wniosku, podano „chęć dostosowania warunków kredytu dla elektrowni jądrowych do kontraktów istniejących w Rosatomie w innych krajach” (novychas.by, 2019).

Białoruś jest ważnym celem strategicznym dla Rosji w sferze energetyki atomowej, której zależy na utrzymaniu ciągłej zależności i kontroli. Rosji zależało na uniemożliwieniu realizacji projektów elektrowni jądrowych na Białorusi przez strony trzecie, czyli przez firmy europejskie i azjatyckie. Kontrola i wpływ na białoruski sektor energetyczny, sieci elektroenergetyczne oraz eksport energii elektrycznej z Białorusi ma charakter nie tylko ekonomiczny, ale przede wszystkim polityczny, nie bez znaczenia dla regionu. Warto podkreślić, że elektrownia jądrowa na Białorusi jest finansowana wyłącznie z pożyczek rosyjskich, co zwiększa tylko dług publiczny Białorusi.

 

Zapowiedź uruchomienia elektrowni jądrowej w Ostrowcu. Stanowisko Litwy  

16 września 2020 r. prezydent Alaksander Łukaszenka zapowiedział uruchomienie białoruskiej elektrowni jądrowej pod Ostrowcem 7 listopada, w rocznicę rewolucji październikowej. Uruchomienie pierwszego reaktora jednak będzie po raz kolejny opóźnione. Z pełną mocą pierwszy blok elektrowni zacznie działać w pierwszym kwartale 2021 r., a drugi reaktor zostanie uruchomiony w 2022 r. Na początku sierpnia 2020 r. miał miejsce pierwszy załadunek paliwa jądrowego do pierwszego z dwóch reaktorów siłowni.  W reaktorze umieszczono 163 kaset z paliwem jądrowym – każda składa się z 312 prętów uranowych. Według planów elektrownia będzie produkować 18 mld kilowatogodzin energii elektrycznej rocznie (wnp.pl, 2020).

Warto przypomnieć, że białoruska elektrownia jądrowa powstaje w obwodzie grodzieńskim, około 20 km od miejscowości Ostrowiec i od granicy z Litwą. Jest oddalona zaledwie 50 km od Wilna i około 250 km od Polski. Budowie elektrowni sprzeciwia się Litwa niemal od początku realizacji inwestycji. W 2017 r. litewski parlament przyjął ustawę zakazującą nabywania energii z elektrowni niespełniających międzynarodowych norm bezpieczeństwa, a za taką uznano Ostrowiec. Stwierdzono, że elektrownia stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego, środowiska i zdrowia publicznego. Dodatkowo, media informowały o licznych incydentach i wypadkach, które miały miejsce w czasie budowy elektrowni – m.in. pożar na terenie budowy, następnie ukrywany przez dziewięć miesięcy oraz uszkodzenie obudowy jednego z reaktorów, który spadł podczas transportu i został na wyraźne żądanie Białorusi wymieniony na nowy.

Władze Litwy nie ukrywają, że są przygotowane na ewentualną awarię elektrowni jądrowej i podejmują odpowiednie kroku w celu ochrony ludności. Przyjęto specjalne procedury ewakuacji ludności, kupiono również 4 mln tabletek jodu oraz podejmuje się dodatkowe kroki legislacyjne. Na forum międzynarodowym, Litwa problem łamania konwencji międzynarodowych przy budowie elektrowni i brakiem dostatecznej kontroli Mińska nad tym przedsięwzięciem. Wyraźny sprzeciw Wilna wynika także z przekonania, że elektrownia to ekonomiczno-polityczny projekt rosyjski i spółka Rosatom realizuje politykę Kremla, co umożliwi wpływy polityczne Rosji poprzez wywieranie presji gospodarczej.

W ocenie władz Litwy przyzwolenie instytucji międzynarodowych na realizację budowy elektrowni atomowej i innych inwestycji, których wykonawcą jest Rosatom w Europie jest „porównywalne z przyzwoleniem na realizację gazociągu Nord Stream” (Hyndle-Hussein J., Kardaś S., Kłysiński K., 2018). Warto podkreślić, że Litwa w strategii Rosatomu w regionie bałtyckim jest bardzo ważna. W miejscowości Kronie, na terytorium Litwy znajduje się jedyna w tym regionie elektrownia szczytowo-pompowa. Bez względu na to, czy Rosatom zdecydowałby się na budowę elektrowni w obwodzie kaliningradzkim czy w Ostrowcu na Białorusi, litewska elektrownia byłby w stanie wesprzeć bilansowanie systemu energetycznego Białorusi. Widoczne jest, że w relacjach z Rosatomem władze litewskie zamierzają uniknąć́ błędów, jakie w przeszłości popełniono względem Gazpromu, kiedy to w 2004 r. przekazano kontrolę nad strategiczną dla gospodarki państwa infrastrukturą przesyłową gazu ziemnego. Wówczas Gazprom nie zapewnił niskich cen gazu, ale dodatkowo skorumpował litewskich polityków, uniemożliwiając dywersyfikację dostaw gazu do regionu bałtyckiego. W 2012 r. Litwa odrzuciła rosyjską propozycję współpracy w projekcie elektrowni BEJ w obwodzie kaliningradzkim. Pojawiły się nawet pogłoski, że litewscy politycy mieli zostać przekupieni przez Rosatom i rosyjskie służby specjalne. Dezaprobata Litwy spowodowała rezygnację Rosatomu z projektu budowy elektrowni w obwodzie kaliningradzkim i wybudowaniu elektrowni jądrowej na Białorusi. Dla Litwy Mińsk jest strategicznym partnerem gospodarczym ze względu na tranzyt białoruski, który przechodzi przez porty bałtyckie. Litwa aktywnie uczestniczy w inicjatywie Partnerstwa Wschodniego i przez lata dbała o utrzymanie dobrych relacji z Białorusią, wspierając jej zbliżenie do UE. Przy okazji tych działań, próbowano zintensyfikować współpracę w obszarze tranzytu
i energetyki. Rozpoczęcie budowy elektrowni jądrowej na Białorusi i wybór jej lokalizacji zniweczyło te plany i stało się przyczyną największego kryzysu w stosunkach białorusko-litewskich (Hyndle-Hussein J., Kardaś S., Kłysiński K., 2018).

27 lutego 2019 r. na posiedzeniu rządu litewski minister spraw zagranicznych Linas Linkevičius przedstawił decyzję Konwencji Narodów Zjednoczonych o ocenach oddziaływania na środowisko w kontekście transgranicznym (Espoo) dotyczącą niezgodności działań Białorusi z Konwencją Espoo w sprawie elektrowni jądrowej w Ostrowcu (urm.lt, 2019).
Na początku lutego 2019 r. w Genewie na spotkaniu państw Konwencji Espoo, podjęto decyzję, iż Białoruś działa niezgodnie z konwencją poprzez niewłaściwy wybór miejsca budowy elektrowni jądrowej w Ostrowcu. Kwestie dotyczące ochrony środowiska oraz bezpieczeństwa jądrowego i radiacyjnego projektu elektrowni jądrowej mają być wciąż poruszane
w konwencjach i organizacjach Narodów Zjednoczonych oraz Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej. Na poziomie unijnym Litwa zamierza wzmacniać współpracę w celu zapewnienia stałego nadzoru realizacji zobowiązań wobec Unii Europejskiej przez Białoruś. Oficjalnie projekt elektrowni został uznany za zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego Litwy, środowiska i zdrowia publicznego. A głównym problemem projektu jest wybór miejsca na budowę. Białoruś nie udzieliła odpowiedzi na pytania postawione przez Litwę w związku z bezpieczeństwem jądrowym i radiacyjnym projektu. Zignorowano również inne kwestie poruszane przez Wilno takie jak na przykład brak badań sejsmicznych i geologicznych dotyczące miejsca budowy i nieprawidłowo oceniono wpływ inwestycji na rzekę Wilię i wodę pitną na Litwie (urm.lt, 2019).

Jak wspomniano wcześniej, w lipcu 2017 r. Seimas przyjął ustawę zakazującą nabywania energii z elektrowni niespełniających międzynarodowych norm bezpieczeństwa. 25 maja 2020 r. podpisano w Wilnie umowę w sprawie wczesnego powiadamiania o awarii nuklearnej i wymianie informacji na temat obiektów jądrowych i ich działania. Sygnatariuszami porozumienia była litewska Państwowa Inspekcja Bezpieczeństwa Energii Atomowej (VATESI) i białoruskie Ministerstwo Sytuacji Nadzwyczajnych (inzynieria.com, 2020). Jednak Litwa wywierała także presję na Białoruś poprzez lobbowanie jej na forum Unii Europejskiej. W związku z tymi działaniami, Europejska Grupa Regulatorów Jądrowych (ENSREG), która wcześniej wydała rekomendacje po pozytywnej weryfikacji testów, dokona dodatkowy przegląd w związku z budową i uruchomieniem elektrowni (pism.pl, 2020). Wilno starało się stworzyć kolację państw, które miałyby blokować możliwość importu energii pochodzącej z Ostrowca. Polska i Ukraina już zadeklarowały, że nie będą importować energii z Białorusi. Celem strategii Litwy jest zacieśnianie unijnej i regionalnej współpracy w dziedzinie elektroenergetyki. Poparcie ze strony polskiej jest dla Litwy szczególnie ważne w kontekście stosunków z Łotwą i Estonią. Litwa próbowała przeforsować swój plan także szukając wsparcia u kanclerz Niemiec, Angeli Merkel i Komisji Europejskiej. Gdy to się nie udało, zwróciła się do Stanów Zjednoczonych, jednak także bez sukcesów. Władze Litwy próbowały przekonać Łotwę i Estonię, mimo starań nie nakłoniły ich do podpisania wspólnej deklaracji. Brak wspólnego stanowiska między państwami bałtyckimi spowodował, że prezydent Litwy Gintas Nausėda odwołał swój udział w trójstronnym spotkaniu prezydentów w Estonii 25 czerwca 2020 r. 1 września 2020 r. jednak Estonia, Łotwa i Litwa doszły do porozumienia w sprawie importu energii z Białorusi. Kraje przestawiły wspólne stanowisko, że elektrownia jądrowa w Ostrowcu jest budowana z naruszeniem przepisów, stanowi zagrożenie dla środowiska i tworzy nieuczciwą konkurencję na rynku (biznesalert.pl, 2020). W sierpniu 2020 r., rozpoczęto załadunek paliwa jądrowego, co spowodowało, że Litwa wystosowała do Białorusi notę ​​protestacyjną. Stwierdziła w niej, że ​​działania sąsiedniego państwa naruszają zasady „otwartości, przejrzystości i dobrego sąsiedztwa”. Białoruś
nie odniosła się do tych zarzutów (biznesalert, 2020).

Nie ma wątpliwości, że działania Litwy mają charakter polityczny i wynikają głównie z obaw o regionalny rynek energetyczny. Litwa, w przeciwieństwie do Łotwy czy Estonii, jest zależna od importu energii na poziomie ok. 75%.  Inwestując w rozwój własnego sektora energetycznego, chce uniknąć konkurencji w postaci tańszej energii z Białorusi. W celu ochrony rynku krajowego, w 2019 r. wprowadzono przepisy umożliwiające rządowi zawieszenie koncesji sprzedawcom energii współpracującym z importerami z Białorusi (pism.pl, 2020). Minister spraw zagranicznych Litwy Linas Linkevicius stwierdził, że budowa elektrowni jądrowej w Ostrowcu jest sprzeczna z „logiką ekonomiczną”, ponieważ jest to projekt narzucony Białorusi przez Rosję. Nakłada on ogromne obciążenie ekonomiczne na kraj i zwiększa jego zależność od Rosji. Co więcej, zostało to zauważone również przez sekretarz stanu USA Mike Pompeo podczas wizyty w Mińsku na początku lutego 2020 r. (euronews.com, 2020). Jednakże, Białoruś ignoruje ten pogląd, twierdząc, że Ostrowiec jest ekonomiczną koniecznością i nie ma nic wspólnego z geopolityką. Wiceminister energii Białorusi Michaił Michadiuk w maju 2020 r. poinformował, że bezpieczeństwo elektrowni jest „sprawą najwyższej wagi”, a białoruskie wysiłki w tym zakresie spotkały się z pozytywną opinią Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) i innych międzynarodowych organów nadzorujących energetykę jądrową. Stanowisko Liwy zaś zostało uznane za bezpodstawne i zbyt upolitycznione, ponieważ jej atomowe dążenia nie zostały zrealizowane. Grigorij Aksionov, rzecznik prasowy ambasady Białorusi na Litwie, poinformował, że Ostrowiec otrzymał „pozytywną” ocenę ekspertów z Europejskiej Grupy Organów Regulacyjnych ds. Bezpieczeństwa Jądrowego (ENSREG), niezależnej, eksperckiej grupy doradczej utworzonej przez Komisję Europejską (euronews.com, 2020).

W komunikacie prasowym Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) z 4 marca 2020 r. wynika, że kontrolerzy spotkali się z „dobrze przygotowanymi, zmotywowanymi i kompetentnymi profesjonalistami gotowymi do otwartego omówienia wszystkich kwestii związanych z infrastrukturą”. Co więcej, zespół dostrzegł wyraźne dążenie do osiągnięcia celów programu i wspieranie rozwoju gospodarczego kraju. Litwa zakwestionowała przejrzystość i bezpieczeństwo projektu. Pojawiły się także głosy, że MAEA mogła spiskować przeciwko Litwie. Po dostarczeniu paliwa jądrowego do Ostrowca na początku maja 2020 r. bez uprzedniego porozumienia w sprawie wczesnego powiadomienia o awarii jądrowej między Wilnem a Mińskiem, litewski minister energetyki Zygimantas Vaiciunas wysłał list do dyrektora generalnego MAEA Rafaela Grossiego, z przypomnieniem, że, Mińsk wciąż odmawia publikacji pełnych raportów organizacji, a postępy Białorusi we wdrażaniu zaleceń bezpieczeństwa nadal budzą wątpliwości. Dodatkowy niepokój podsycają nienaprawione niedociągnięcia w elektrowni, które zostały zauważone przez europejski zespół oceniający składający się z ekspertów z UE i spoza UE latem 2018 r. Mimo iż, stwierdzono, że białoruska elektrownia jądrowa spełnia wymogi unijnego „testu warunków skrajnych”, mającego na celu zapobiegnięciu powtórzeniu katastrofy w Fukushimie w 2011 r. Jednak budząca najwięcej kontrowersji i zaraz najtrudniejsza kwestia dotycząca miejsca, czyli usytuowania elektrowni mniej niż 50 kilometrów od stolicy Litwy, nie została uwzględniona w teście (euronews.com, 2020).

14 września 2020 r. Grecja, Włochy, Łotwa, Estonia, Litwa i Polska przekazały wspólne oświadczenie w sprawie elektrowni jądrowej w Ostrowcu do Dyrektora Generalnego Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) oraz do państw będących stronami Konwencji Bezpieczeństwa Jądrowego (CNS). W oświadczeniu poruszone zostały kwestie bezpieczeństwa jądrowego, współpracy międzypaństwowej i przejrzystości. Białoruś została wezwana do niezwłocznego podjęcia działań dotyczących bezpieczeństwa jądrowego, współpracy z państwami stronami CNS, dostarczania wszelkich istotnych informacji i odpowiedzi na poruszone kwestie. Dodatkowo poruszono również kwestię dobrowolnego zaangażowania się w ocenę prac na terenie elektrowni. Grecja, Włochy, Łotwa, Litwa i Polska wezwały Mińsk do wdrożenia wszystkich zaleceń dotyczących bezpieczeństwa, które zostały ujęte w unijnym raporcie z wzajemnej oceny „stress testów” z 2018 r. oraz do terminowego zajęcia się kwestiami bezpieczeństwa i środowiska poruszanych przez ekspertów z UE i społeczności międzynarodową. Oświadczenie koalicji wspomnianych państw stanowiło odpowiedź po tym jak strony konwencji bezpieczeństwa jądrowego przesunęły 8. Spotkanie Przeglądowe na marzec 2021 r. w związku z pandemią COVID-19 na świecie (biznesalert.pl, 2020). Warto dodać, że spotkania przeglądowe odbywają się co 3 lata. W 2019 r. państwa będące stronami CNS w nawiązaniu do ósmego raportu krajowego Białorusi zadały 239 pytań.

 

Białoruska elektrownia jądrowa a strategia energetyczna Rosji

W połowie września 2020 r. w Soczi, prezydent Rosji Władimir Putin spotkał się z przywódcą białoruskiego reżimu Aleksandrem Łukaszenką, który od sierpnia zmagał się z masowymi demonstracjami w swoim kraju po wyborach prezydenckich, które zdaniem opinii publicznej zostały sfałszowane. Wybory zostały uznane jedynie przez Rosję i Chiny. Podczas spotkania, Władimir Putin podkreślił, że Rosja pozostaje największym inwestorem w białoruską gospodarkę. Siłownię elektrowni atomowej buduje rosyjska spółka państwowa Rosatom i Rosja przyznała Białorusi 10 mld dolarów kredytu na pokrycie ok. 90% kosztów przedsięwzięcia. Co więcej, Rosja wyraziła zamiar przyznania Białorusi dodatkowych 1,5 mld dolarów państwowego kredytu. Część nowego kredytu ma zostać przeznaczona na refinansowanie wcześniejszych długów Mińska, a część na nowe fundusze. 330 mln dolarów z pożyczki Białoruś ma przeznaczyć na spłatę zadłużenia wobec Gazpromu (rp.pl, 2020). Nieco wcześniej przed tą deklaracją Międzynarodowy Fundusz Walutowy poinformował, że nie doszedł do porozumienia z władzami Białorusi, które od marca 2020 r. ubiegały się o 940 mln dolarów nadzwyczajnej pożyczki od Funduszu (wyborcza.pl, 2020).

Energetyka jądrowa stanowi jeden z kluczowych obszarów rosyjskiej polityki zagranicznej. Przejawem tego jest udział w projektach mających na celu budowę̨ elektrowni jądrowych poza granicami Federacji Rosyjskiej. Państwowy koncern Rosatom jest głównym wykonawcą polityki władz w sektorze energetyki. Spółka jest zaangażowana w projekty zakładające budowę 21 bloków jądrowych w ramach projektów zagranicznych (m. in. w Bangladeszu, Chinach, Egipcie, Finlandii, Indiach, Iranie, Jordanii, Nigerii, Turcji). Widoczna jest także rosyjska aktywność́ w krajach Europy Środkowej i Wschodniej, m.in. przy rozbudowie elektrowni jądrowej Temelinie w Czechach i budowie nowych bloków elektrowni jądrowej Paks na Węgrzech. Rosja wykorzystuje fakt, któremu trudno zaprzeczyć – wszystkie elektrownie jądrowe oparte są na technologii radzieckiej/rosyjskiej co daje jej bez wątpienia przewagę konkurencyjną w regionie (Hyndle-Hussein J., Kardaś S., Kłysiński K., 2018).

Priorytetem rosyjskiej aktywności w sektorze jądrowym jest wykorzystywanie projektów energetycznych do umacniania swoich wpływów gospodarczych, utrzymania, zwiększanie poziomu zależności energetycznej od Rosji i dostęp do nowych rynków. Celem Rosji także wykorzystanie współpracy w zakresie energetyki jądrowej do zwiększenia i tak już dominujących, wpływów gospodarczych i politycznych na Białorusi. Inwestycja jaką jest elektrownia jądrowa w Ostrowcu nie powstałby bez finansowego i technologicznego wsparcia Rosji, co tylko udowadnia, że może posłużyć w przyszłości do realizacji rosyjskich interesów i ekspansji na zagraniczne rynki. Potwierdzają to rosyjskie plany w sprawie tworzenia wspólnego rynku energii w ramach Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej (EUG).

 

 

Działania Unii Europejskiej

W lipcu 2018 r. przedstawiono raport z wzajemnej oceny testu warunków skrajnych UE na Białorusi. Przegląd został przeprowadzony przez Europejską Grupę Organów Regulacyjnych ds. Bezpieczeństwa Jądrowego (ENSREG). Komisja z zadowoleniem przyjęła zakończenie tych prac i kontynuowała prace nad właściwym wdrożeniem ustaleń. Bezpieczeństwo jądrowe odgrywa nadrzędne znaczenie w Unii Europejskiej, zwłaszcza w przypadku budowy nowych obiektów i ich eksploatacji na granicach UE. Komisja wraz z ENSREG informowały o gotowości do współpracy z każdym krajem spoza UE
i wspierania go w przeprowadzaniu kompleksowego procesu wzajemnej oceny, dlatego też wsparcie to rozszerzono na Białoruś. Misja wzajemnej oceny na Białorusi odbyła się w dniach 12–16 marca 2018 r. i została przeprowadzona zgodnie ze specyfikacjami testu warunków skrajnych UE. Ocenę przeprowadzono przez zespół liczący 17 ekspertów z państw UE i spoza UE. W skład zespołu wchodziło również 2 przedstawicieli Komisji i 3 obserwatorów. Podczas wzajemnej weryfikacji białoruski organ dozoru jądrowego udzielił szczegółowych odpowiedzi na szereg pisemnych pytań zadanych przez ekspertów. W czasie oceny strony współpracowały ze sobą, mając na uwadze zasadę przejrzystości i poprawę bezpieczeństwa jądrowego. Dostarczone informacje umożliwiły sporządzenie oceny technicznej zgodnie z zakresem testu warunków skrajnych UE i zapewniły równe traktowanie Białorusi w stosunku do innych krajów spoza UE, które uczestniczyły w tym procesie wzajemnej oceny w przeszłości (ec.europa.eu, 2018). Raport z przeglądu wzajemnego został przedstawiony władzom Białorusi w czerwcu 2018 r. Został także zatwierdzony przez Europejską Grupę Regulatorów ds. Bezpieczeństwa Jądrowego. Raport potwierdził prawidłowość zabezpieczeń jądrowych ustalonych przez krajowy organ regulacyjny ds. bezpieczeństwa w momencie uzyskania zezwolenia w 2014 r. na budowę. Wylistowano także również szereg zabezpieczeń opracowanych od tego czasu.

W raporcie dokonano w szczególności analizy elektrowni pod kątem:

  • trzęsienia ziemi, powodzi i inne ekstremalnych zdarzeń pogodowych,
  • utraty mocy elektrycznej,
  • zarządzania poważnymi wypadkami.

Komisja wezwała władze Białorusi do opracowania krajowego planu działania, aby zapewnić terminowe wdrożenie wszystkich środków poprawy bezpieczeństwa zgodnie z ich znaczeniem dla bezpieczeństwa. Komisja wyraża również chęć uczestniczenia w przeglądzie realizacji odpowiednich środków planu działania. Dodatkowo, plan działania miałby
w przyszłości podlegać niezależnemu przeglądowi. Miałoby to być realizowane przez kraje UE i spoza UE, które dobrowolnie uczestniczyły w procesie testów warunków skrajnych od czasu awarii w Fukushimie. Komisja uznała wówczas współpracę w zakresie bezpieczeństwa jądrowego za centralny temat partnerstwa UE z Białorusią (ec.europa.eu, 2018).

W sierpniu 2020 r. w wyniku zintensyfikowanych działań Białorusi dotyczących uruchomienia białoruskiej elektrowni jądrowej, litewski minister energii Žygimantas Vaičiūnas zwrócił się do komisarz ds. Energii Kadri Simson z prośbą o dołożenie wszelkich możliwych starań, aby Białoruś rzeczywiście wdrożyła zalecenia testu warunków skrajnych i wypełniła swoje zobowiązania do współpracy z ENSREG. W liście do KE, minister Vaičiūnas zaznaczył, że pomimo obietnicy złożonej przez premiera Białorusi Romana Golovchenko na spotkaniu przywódców Partnerstwa Wschodniego, które odbyło się w czerwcu 2020 r., Białoruś miała być zaangażowana w proces przeglądu testów warunków skrajnych. W rzeczywistości stało się inaczej poprzez zmianę tzw. procedury licencyjnej i dzięki temu przyspieszenie fizycznego uruchomienia białoruskiej elektrowni jądrowej. Vaičiūnas podkreślił, że na Białorusi zachodzą niepojące zmiany ustawodawcze sugerujące upolitycznienie uruchomienia białoruskiej elektrowni jądrowej, biorąc pod uwagę fakt, że wszystko to działo się w tle wyborów prezydenckich. W swoim liście minister Vaičiūnas podkreślił, że dla Białorusi zapewnienie bezpieczeństwa jądrowego i ochrony środowiska nie jest priorytetem, a Komisja Europejska musi mieć możliwość stałego monitorowania wdrażania środków poprawy bezpieczeństwa jądrowego poprzez regularne wizyty ekspertów UE w białoruskiej elektrowni jądrowej (emerging-europe.com, 2020).

Jak wspomniano wcześniej, Grecja, Włochy, Łotwa, Estonia, Litwa i Polska zajęły wspólne stanowisko wobec elektrowni w Ostrowcu. Jednakże, Białoruś zyskała nowego sojusznika w swoim przedsięwzięciu – Węgry. W dniach 27 lutego – 2 marca 2007 r. na Białorusi przebywała delegacja węgierskiego organu nadzoru ds. Bezpieczeństwa jądrowego – Państwowej Agencji Atomistyki na czele z szefem Gyula Fichtingerem. Celem wizyty jest wymiana doświadczeń w nadzorowaniu obiektów jądrowych oraz w innych kwestiach dotyczących regulacji bezpieczeństwa jądrowego i radiacyjnego. Węgry były szczególnie zainteresowane nadzorem nad budową elektrowni atomowej, co związane było z decyzją o budowie dwóch nowych bloków EJ Paks według rosyjskiego projektu AES-2006. Białoruskich specjalistów z kolei interesowało wieloletnie węgierskie doświadczenie w nadzorowaniu pracy EJ (elektrownia jądrowa Paks z 4 reaktorami WWER działa od 1983 r.) (belaes.by, 2017).

W 2020 r. z kolei pojawiły się kolejne przesłanki sugerujące zintensyfikowanie współpracy Białorusi i Węgier. Państwa wyraziły zamiar rozszerzenia korzystnej dla obu stron kooperacji w dziedzinie energetyki jądrowej, w tym w zakresie gospodarki odpadami jądrowymi. W czerwcu 2020 r. doszło do spotkania ministra energetyki Wiktora Karankevicha
z ambasadorem Węgier Zsoltem Chutorem, podczas którego poruszono kwestię realizacji memorandum o współpracy Ministerstwa Energii z Kancelarią premiera Węgier, podpisane 5 czerwca podczas wizyty Viktora Orbana w Mińsku. Rozmowy dotyczyły możliwości przyciągnięcia białoruskich organizacji do budowy obiektów infrastrukturalnych elektrowni atomowej Paks-2 na Węgrzech. Strony dodatkowo uzgodniły też współpracę w zakresie szkolenia kadr dla elektrowni jądrowych. Strony będą pracować nad kwestią stworzenia programu szkoleniowego i wymiany specjalistów. Przedyskutowano także kwestie możliwości partnerstwa w zakresie gospodarki odpadami elektrowni jądrowych. W przyszłości została zaplanowana wizyta delegacji węgierskiej na Białorusi w celu szczegółowego dopracowania uzgodnień w sprawie wspólnej pracy w energetyce (newsgomel.by, 2020).

 

Podsumowanie

Głównym i zarazem oficjalnym celem rozpoczęcia Białorusi w 2012 r. do budowy pierwszej białoruskiej elektrowni jądrowej w Ostrowcu było zmniejszenie udziału importowanego gazu ziemnego z Rosji w produkcji energii elektrycznej. Miało to doprowadzić́ do uniezależnienia się od Rosji, która była głównym dostawcą surowców energetycznych dla Białorusi. Rzeczywistość i realne pobudki okazały się inne – rosyjski koncern energetyczny Rosatom został głównym wykonawcą przedsięwzięcia, a bliska współpraca z Rosją stała się faktem. Formalnie jest to inwestycja białoruska, ale finansowana niemal w całości przez Rosję w wysokości ponad 10 miliardów dolarów. Co więcej, strona rosyjska dostarcza technologie i będzie dostawcą paliwa jądrowego. Zależność gospodarcza i energetyczna, a także strategiczna pogłębia się między Mińskiej a Moskwą. Elektrownia spowoduje dywersyfikację rodzajów paliw w bilansie wytwórczym energii elektrycznej, ale źródłem jego pochodzenia nadal będzie Rosja. Biorąc pod uwagę wymienione czynniki, zasadność budowy elektrowni budzi poważne wątpliwości.

Najprawdopodobniej, mimo zapewnień ze strony władz Białorusi, cena energii elektrycznej wytwarzanej w elektrowni w Ostrowcu nie będzie niska. Warunki finansowe kredytu narzuconego przez Rosję, sugerują, że w latach 2021–2036 Mińsk będzie musiał spłacać raty w wysokości ok. 1 mld dolarów rocznie. W przypadku braku wypłacalności, Rosja będzie miała prawo przejąć cześć udziałów elektrowni w Ostrowcu i tym całkowicie opanować białoruski sektor atomowy.

Minęło nieco ponad 30 lat od katastrofy jądrowej w Czarnobylu, w wyniku której Białoruś straciła ponad jedną czwartą swojego terytorium w wyniku skażenia nuklearnego. Położenie w białoruskim Ostrowcu – zaledwie 50 kilometrów od Wilna, w oczywisty sposób budzi niepokoje Litwy. Podczas budowy elektrowni doszło do szeregu wypadków
i incydentów, co wywołało poważne obawy o bezpieczeństwo. Decyzja o lokalizacji elektrowni tuż przy granicy doprowadziła do konfliktu w relacjach dwustronnych między Litwą a Białorusią. Mimo wielu starań ze strony władz litewskich w sprawie elektrowni w Ostrowcu, bezpośrednio na Białorusi, ale również i na forum Unii Europejskiej oraz organizacjach międzynarodowych, nie udało im się uzyskać wsparcia dla swoich działań́ na rzecz wstrzymania budowy. Litwa przyjęła strategię polegającą na blokowaniu handlu białoruską energią w regionie bałtyckim zyskując poparcie m.in. Polski. Jednym z głównych strategii Litwy jest zintensyfikowanie działań́ na rzecz desynchronizacji bałtyckich sieci przesyłowych energii elektrycznej z sieciami Rosji i Białorusi i synchronizacji ich z sieciami Europy kontynentalnej przez Polskę (osw.waw.pl, 2018). Umożliwi to Litwie zamkniecie istniejących połączeń przesyłowych z Białorusią. Linie energetyczne na Litwie, a także w innych krajach bałtyckich były zintegrowane w ramach jednolitego systemu elektroenergetycznego Białorusi, Rosji, Estonii, Łotwy i Litwy (BRELL). W 2016 roku oddano do użytku litewskie sieci elektroenergetyczne połączone z Polską LitPolLink i Szwecją NordBalt. Wraz z synchronizacją z Unią Europejską Litwa odłączy się od BRELL. 28 czerwca 2018 r. przywódcy Estonii, Łotwy, Litwy, Polski i Komisji Europejskiej podpisali porozumienie polityczne w tej sprawie. Zgodnie z planem termin zakończenia synchronizacji sieci bałtyckiej ma nastąpić w 2025 r. We wrześniu 2020 r. władze litewskie zapewniły, że prace idą zgodnie z planem.

Elektrownia jądrowa w Ostrowcu w ciągu ostatnich lat stale wzbudza wiele kontrowersji, prowadzących do napięć regionalnych i międzynarodowych. Od początku inwestycja nacechowana jest brakiem dostatecznej transparentności i niejasności intencji Rosji. Kluczowym pytaniem pozostaje kwestia wpływu na międzynarodowe i regionalne bezpieczeństwo energetyczne. Podobnie jak w przypadku budowy gazociągu Nord Stream i Nord Stream II, obawy przed wpływami rosyjskimi niektórych europejskich państw mogą być zasadne. Nie bez powodu inwestycja w Ostrowcu nazywana jest także Elektroenergetycznym Nord Stream’em. Inwestycja nie tylko wzmocniła zależność Białorusi od Rosji, ale również skutecznie odsunęła ją od jej europejskich sąsiadów. Litwa i Polska zbojkotowały import energii z elektrowni i podjęły zdecydowane kroki w celu zerwania połączeń energetycznychz Białorusią. Warto podkreślić, że w sierpniu 2017 r. ówczesny minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski bardzo negatywnie wypowiadał się o budowanej na Białorusi elektrowni atomowej. Twierdził bowiem, że używane rozwiązania technologiczne nie są bezpieczne, a brak bezpieczeństwa może doprowadzić to sytuacji z Czarnobyla. Podkreślił, że Polska jest przeciwna tej elektrowni, nie zamierza współpracować i kupować pochodzącej z niej energii elektrycznej. Wypowiedź W. Waszczykowskiego spotkała się z krytyką ze strony białoruskiego MSZ. Stanowisko Polski uznano za upolityczniony przejaw demonstracji „solidarności europejskiej pod naciskiem Litwy” (naviny.belsat.eu, 2017). Zatem w interesie Polski jest utrzymanie dobrych relacji Litwą i bezpieczeństwa strategicznego w obawie
przed wpływami Rosji w regionie.

Dalsze perspektywy Białorusi na arenie międzynarodowej wydają się zatem niepokojące. Przedsięwzięcie nazwano geopolitycznym projektem Rosji, który miał być wyzwaniem rzuconym w stronę Litwy (neweasterneurope.com, 2020). Elektrownia jądrowa w Ostrowcu może zalać rynki tanią energią elektryczną, a przez co nowo wybudowana litewska elektrownia skroplonego gazu ziemnego będzie mogła stać się niekonkurencyjna. Wstępnie obiecywane niskie ceny energii miały zapewnić dominującą rolę Rosji, jednak Litwa nie tylko odrzuciła pomysł zakupu energii, ale również rozpoczęła demontaż infrastruktury elektroenergetycznej połączonej z Białorusią. Na Białorusi zaś, oprócz dużego zadłużenia
i większej zależności od Rosji, pozostaje duża nadwyżka energii elektrycznej. 23 września 2020 r. Sejm Litwy przyjął rezolucję, w której stwierdzono, że budowa elektrowni jądrowej Ostrowiec na Białorusi zagraża bezpieczeństwu jądrowemu całej Europy. W wyniku niestabilności politycznej, zasadne jest, aby dalsze prace nad uruchomieniem elektrowni powinny być natychmiast przerwane. W rezolucji pojawiała się także propozycja nakłonienia społeczeństwa rosyjskiego oraz specjalistów od energii jądrowej do wywarcia wpływu na odpowiednie instytucje w Rosji w celu wstrzymania uruchomienia elektrowni i tym samym zmniejszenia ryzyka potencjalnej katastrofy jądrowej. W rezolucji wyrażono także zaniepokojenie prześladowaniami osób publicznych na Białorusi, które domagają się zbadania kwestii bezpieczeństwa związanych z budową elektrowni jądrowej (biznesalert.pl, 2020). Z kolei 24 września 2020 r. Wiktor Krankiewicz, minister energetyki Białorusi podczas 64. sesji Konferencji Generalnej IAE w Wiedniu przekazał informację, że uruchomienie pierwszego bloku energetycznego zostało przeniesione na pierwszy kwartał 2021 r., a drugiego na 2022 r. Zaledwie parę dni wcześniej, Aleksander Łukaszenka poinformował o dacie uruchomienia pierwszego bloku 7 listopada.

Głównym problemem elektrowni jądrowej w Ostrowcu jest brak transparentności oraz zbyt duże zaangażowanie Rosji, które może wywoływać niepokój w regionie. Czas pokaże czy elektrownia jądrowa w Ostrowcu będzie dla Białorusi bardziej problemem niż korzyścią.

Elektrownia na Białorusi znaczy dla Białorusi i Rosji znacznie więcej niż proste kalkulacje ekonomiczne. Ostrowiec promowany jest jako najlepszy sposób na przełamanie uzależnienia kraju od rosyjskiego gazu. Ale czy na pewno? Bezpieczeństwo energetyczne opiera się na bezpieczeństwie ekonomicznym i oznacza niezależność państwa. Warto podkreślić,
że elektrownia jest budowana przez rosyjski Rosatom. Przedsięwzięcie dodatkowo wymusza na Białorusi bliższą współpracę wojskową z Rosją, która dostarczyła pociski przeciwlotnicze Tor.  Mają one zapewnić ochronę obiektu przed atakiem z powietrza. Dodatkowo, przeprowadzono szkolenie dla białoruskiego personelu wojskowego służącego w bazie wojskowej utworzonej w pobliżu Ostrowca w celu obrony zakładu. Dlatego nie bez powodu uważa się, że budowa białoruskiej elektrowni jądrowej jest strategiczną inwestycją Rosji.

Zakłada się, że elektrownia jądrowa Ostrowiec będzie wytwarzać więcej energii, niż potrzebuje Białoruś. W związku z tym ma zamiar eksportować energię do sąsiednich krajów bałtyckich i Unii Europejskiej. Może to zagrozić niezależności energetycznej państw bałtyckich, gdyż zależność tych krajów od białoruskich i rosyjskich dostaw energii może stać się przedmiotem manipulacji i rozgrywek politycznych.

12 października 2020 r. ministerstwo energetyki Białorusi poinformowało o udanym wytworzeniu mocy minimalnej pierwszego bloku Elektrowni Ostrowiec, co oznacza to, że uruchomiona została w nim reakcja jądrowa podtrzymująca samą siebie.

Bibliografia:

 

  1. Banks M. (2020), Belarus says new nuclear plant will slash Lithuania’s dependency on Russian energy, eupoliticalreport.eu, <https://www.eupoliticalreport.eu/belarus-says-new-nuclear-plant-will-slash-lithuanias-dependency-on-russian-energy/> [dostęp 24.09.2020].
  2. Energetyka24 (2020), Litwa: synchronizacja sieci energetycznych zgodnie z planem, energetyka24.com, <https://www.energetyka24.com/litwa-synchronizacja-sieci-energetycznych-zgodnie-z-planem> [dostęp 24.09.2020].
  3. European Commission (2018), Comprehensive risk and safety assessments of the Belarus nuclear power plant completed, ec.europe.eu, < https://ec.europa.eu/commission/presscorner/detail/en/IP_18_4347> [dostęp 23.09.2020].
  4. Hyndle-Hussein J., Kardaś S., Kłysiński K. (2018), Kłopotliwa inwestycja – Białoruska Elektrownia Jądrowa w Ostrowcu, Ośrodek Studiów Wschodnich, osw.waw.pl, <https://www.osw.waw.pl/sites/default/files/prace_ostrowiec_srodek_net.pdf> [dostęp 23.09.2020],
  5. Jakóbik W. (2020), Nowe opóźnienie rosyjskiego atomu na Białorusi, biznesalert.pl, < https://biznesalert.pl/atom-bialorus-energetyka-elektrownia-ostrowiec-opoznienie/> [dostęp 23.09.2020].
  6. Juozaitis J. (2016), Lithuanian Foreign Policy vis-à-vis Belarusian Nuclear Power Plant in Ostrovets [w:] Lithuanian Foreign Policy Review vol. 35 (2016) DOI: 10.1515/lfpr-2016-0023.
  7. ru (2020), Лукашенко заявил о наглых попытках давления на Белоруссию и Венгрию, lenta.ru, < https://lenta.ru/news/2020/06/05/luka/> [dostęp 24.09.2020].
  8. Marszałkowski M. (2020), Marszałkowski: Czy Łukaszenka odda „białoruski atom” Putinowi? (ANALIZA), < https://biznesalert.pl/bialorus-rosja-elektrownia-jadrowa-ostrowiec-atom-litwa-polska-lukaszenka-energetyka/> [dostęp 23.09.2020].
  9. Ministry of Foreign Affairs of the Republic of Lithuania (2020), Joint Statement on the Belarusian nuclear power plant in Ostrovets, urm.lt, < http://urm.lt/default/en/news/joint-statement-on-the-belarusian-nuclear-power-plant-in-ostrovets> [dostęp 24.09.2020].
  10. Morgan S. (2018), EU, Baltics, Poland target Russia grid separation by 2025, euroactiv.com, < https://www.euractiv.com/section/electricity/news/eu-baltics-poland-target-russia-grid-separation-by-2025/> [dostęp 24.09.2020].
  11. Perzyński M. (2020), Litwa, Łotwa i Estonia nie będą kupować energii z Elektrowni Ostrowiec, biznesalert.pl, < https://biznesalert.pl/litwa-lotwa-estonia-elektrownia-ostrowiec-porozumienie-energetyka/> [dostęp 23.09.2020].
  12. President of the Republic of Belarus, Пасланне беларускаму народу і Нацыянальнаму сходу, president.gov.by, < http://president.gov.by/by/news_by/view/paslanne-belaruskamu-narodu-i-natsyjanalnamu-sxodu-20904/> [dostęp 24.09.2020].
  13. Rapoza K. (2020), EU Nuclear Fears Drive Attempt To Shut Down Belarus Nuke Power Plant, forbes.com, <https://www.forbes.com/sites/kenrapoza/2020/04/28/eu-nuclear-fears-just-because-its-russian-doesnt-mean-its-bad/#5b151052c820> [dostęp 24.09.2020].
  14. Solovyov S. (2020), Хопіць пудрыць нам мазгі!, novychas.by, <https://novychas.by/palityka/hopic-pudryc-nam-mazhi> [dostęp 24.09.2020].
  15. Sputnik News, Названа дата ввода первого блока БелАЭС в промышленную эксплуатацию, sputniknews.ru, <https://lt.sputniknews.ru/economy/20200725/12731227/Nazvana-data-vvoda-pervogo-bloka-BelAES-v-promyshlennuyu-ekspluatatsiyu.html> [dostęp 25.09.2020].
  16. by (2020), Беларусь готова строить АЭС в Венгрии вместе сРосатомом, sputnik.by, < https://sputnik.by/economy/20200222/1044011862/Belarus-gotova-stroit-AES-v-Vengrii-vmeste-s-Rosatomom.html> [dostęp 25.09.2020].
  17. The Moscow Times (2020), Belarus Fuels First Nuclear Plant Ahead of Presidential Poll, themoscowtimes.com, <https://www.themoscowtimes.com/2020/08/07/belarus-fuels-first-nuclear-plant-ahead-of-presidential-poll-a71084> [dostęp 24.09.2020].
  18. Trusewicz I. (2019), Ostrowiec – czas się bać?, energia.rp.pl, < https://energia.rp.pl/energetyka-zawodowa/energia-jadrowa/19792-ostrowiec-czas-sie-bac> [dostęp 23.09.2020].
  19. Trusewicz I. (2020), Białoruska atomówka jeszcze bardziej opóźniona, energia.rp.pl, < https://energia.rp.pl/energetyka-zawodowa/energia-jadrowa/24375-bialoruska-atomowka-jeszcze-bardziej-opozniona?utm_source=rp&utm_medium=teaser_redirect> [dostęp 25.09.2020].

 

Zadanie jest finansowane ze środków otrzymanych z Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego w ramach Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018-2030 PROO

                                                                  

                                                                              

Aleksandra Wojtaszewska

Doktorantka w Katedrze Prawa Międzynarodowego i Prawa Unii Europejskiej w Akademii Leona Koźmińskiego, absolwentka prawa w Akademii Leona Koźmińskiego oraz stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Warszawskim. Jej zainteresowania badawcze oscylują wokół rynku energii w kontekście prawa energetycznego, gospodarczego i unijnego. Zawodowo związana z branżą oceny ryzyka bankowego.