Polski państwowy gigant naftowy PKN Orlen i Synthos – czołowa spółka chemiczna należąca do miliardera Michała Sołowowa, podpisały umowę o budowie małych elektrowni jądrowych. To może być przełom w tej części kontynentu.
Trwa wyścig o zapewnienie suwerenności energetycznej w krajach Trójmorza po wprowadzeniu założeń Zielonego Ładu w Unii Europejskiej. Takie kraje jak nasz, dotychczas uzależnione od wysokoemisyjnej energetyki opartej na spalaniu węgla kamiennego, muszą szukać alternatyw, dla zastąpienia paliw kopalnych równie wydajnymi technologiami.
„Do ok. 2027-2028 roku reaktory SMR pojawią się i zaczną działać poza Polską”
Takimi nie będą panele fotowoltaiczne czy elektrownie wiatrowe, przynajmniej jeśli chodzi o skalę. Dlatego rządzący coraz śmielej skłaniają się ku rozwiązaniom energetyki jądrowej. Podczas, gdy tradycyjne siłownie są projektami bardzo drogimi i mało elastycznymi, obecnie w centrum zainteresowania są małe reaktory typu SMR (ang. Small Modular Reactor – SMR)
W wyniku porozumienia między PKN Orlen i Synthosem, pierwsze siłownie tego typu mogą pojawić w naszym kraju już za niespełna dekadę. To technologia innowacyjna, również na skalę światową. – Zakładam, że do ok. 2027-2028 roku reaktory SMR pojawią się i zaczną działać poza Polską, a wówczas w przypadku Polski realny jest rok 2030-2031 – powiedział prezes Synthosu Zbigniew Warmuz.
Rozwój zeroemisyjnej technologii
Prezes Orlenu Daniel Obajtek powiedział, że inwestycje będą dokonywane nie tylko na potrzeby PKN, ale także jako wkład firmy w dążenie do zeroemisyjności polskiej energetyki. – Plany dotyczą rozwoju i wdrażania technologii zeroemisyjnej, technologii jądrowej małych i mikro reaktorów atomowych – wyjaśnił Obajtek. Państwowa spółka na inwestycje wyda ok. 47 mld złotych.
Budową elektrowni zajmie się firma Orlen Synthos Green Energy, w której inwestorzy obejmą po połowie udziałów. Jest to komplementarna technologia w stosunku do klasycznych siłowni jądrowych, które powstaną w naszym kraju.
Amerykański pomysł
Autorami technologii małych reaktorów jądrowych są Amerykanie. Mają one zastąpić wyłączane z eksploatacji wysłużone i wysokoemisyjne elektrownie węglowe. Prace innowacyjne prowadzone są przy wsparciu rządu USA. Koszty produkcji 1 MW energii są co prawda wyższe, niż w przypadku dużej siłowni, jednak wymaga to znacznie mniejszych, nawet pięciokrotnie niższych, inwestycji.
Czołowymi dostawcami technologii są firmy Westinghouse, General Electric/Hitachi, NuScale czy Babcox&Wilcox. Oprócz Orlenu inwestycjami jest zainteresowana Polska Grupa Energetyczna. W USA pierwsze projekty mają szansę powstać w stanach Tennessy, Missouri i Idaho.
Szansa dla regionu
SMR to także szansa dla państw Trójmorza, aby łączyć swoje siły i inwestować w nowoczesne rozwiązania energetyczne, uniezależniając się od krajów o silniejszej pozycji politycznej. Inwestowanie w klasyczne siłownie to kupowanie bardzo drogich technologii od USA, Francji czy Rosji.
W przypadku SMR, co prawda technologię sprzedają Amerykanie, jednakże kosztowo inwestycja jest łatwiejsza do udźwignięcia i nie wymaga drogiego kredytowania, uzależniającego od wielkich korporacji finansowych. Szczególnie jeśli w grę będzie wchodziła współpraca międzynarodowa na poziomie inwestycji lub później przy umowach na transgraniczną sprzedaż energii pochodzącej z atomu.
DR TOMASZ TELUK
Ekspert Fundacji Trójmorze, publicysta Portalu Trójmorze.
Doktor filozofii, założyciel i prezes Instytutu Globalizacji, przedsiębiorca (www.energetyka.com), publicysta, autor książki „Dyneburg. Inflanty zmysłami reportera” (2013), specjalizuje się w tematyce krajów bałtyckich.