Podczas wizyty prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdoğana w Tureckiej Republice Północnego Cypru świętowano 20 lipca 1974 roku jako dzień niepodległości tego quasi-państwa. Tę datę uznaje się za początek swojej niepodległości wkroczenie armii tureckiej na Cypr w celu ochrony ludności tureckiej.

Podczas swojego wystąpienia prezydent Recep Tayyip Erdoğan zaznaczył, że „Turcja nie ma kolejnych 50 lat na rozwiązanie tego konfliktu”. Jednocześnie turecki prezydent wskazał, że nadal rozwiązania pokojowe są dostępne, wymagają one jedynie uznanie Republiki Północnego Cypru jako partnera do rozmów.

Jednakże jak dotąd polityk forsował raczej koncepcję dwóch niezależnych państw na Cyprze, w przeciwieństwie do Grecji, która opowiada się za federalizacją. Erdoğan w trakcie swojego wystąpienia na Cyprze stwierdził, że ludność turecka nie może stanowić jedynie mniejszości na wyspie i powinna być traktowana na równych prawach z ludnością grecką (stanowiącą większość).

Prezydent Turcji zwrócił uwagę również na niekonsekwentna postawę Unii Europejskiej, która obiecała wspierać finansowo Cypr Północny jednakże jak dotąd nie wywiązała się ze swoich zapowiedzi.

Jak rozwiązać ten spór?

Konflikt pomiędzy stronami ma wymiar geopolityczny i odnosi się głównie do sporu między Atenami a Ankarą. Według założeń Grecji, spór powinien zostać rozwiązany pod auspicjami ONZ w ramach jednego państwa cypryjskiego. Jednakże w referendum, które miało zjednoczyć Cypr (odbyło się w 2004 roku według planu ówczesnego sekretarza generalnego ONZ Koffiego Annana zakładającego przyłączenie zjednoczonego Cypru do Unii Europejskiej) nie uzyskano na to akceptacji po stronie greckiej.

Działania Recepa Tayyipa Erdoğana zmierzają do ustanowienia takich rozwiązań kwestii cypryjskiej, które utrzymają wpływy Turcji na wyspie. W przypadku zjednoczenia na zasadach federacji całość terytorium wchodziłaby w skład Unii Europejskiej, co prawdopodobnie prowadziłoby do rozluźnienia politycznych więzów cypryjskich Turków z Ankarą. Według założeń Erdoğana traktat pokojowy powinien zostać zawarty pomiędzy dwoma niepodległymi, i uznanymi międzynarodowo, państwami reprezentującymi interesy greckich i tureckich Cypryjczyków. Jak dotąd Turecka Republika Cypru Północnego jest uznawana jako niepodległe państwo jedynie przez Ankarę.

 

Fot. Turkish Presidency/Twitter

Lachert

JAKUB LACHERT

Ekspert Fundacji Trójmorze. Specjalista ds. polityki sąsiedztwa UE, szczególnie z uwzględnieniem regionu wschodniego i Bałkanów Zachodnich.