Liczba Rosjan którzy w tym roku zbankrutowali uległa niemal podwojeniu co jest efektem hossy na rynku kredytów konsumenckie przy gwałtownie spadających dochodach ludności. Liczba upadłości konsumenckich w I kwartale 2021 r. osiągnęła nowy rekord: 40 569 osób – 1,8 razy więcej niż w tym samym okresie rok temu.
W porównaniu do 2019 r. tempo w jakim bankrutują Rosjanie potroiło się. Ogółem od momentu wprowadzenia procedury upadłości konsumenckiej (od października 2015 r. do marca 2021 r.) ponad 322 tyś. obywateli Rosji stało się niewypłacalnych. Uważa się jednak, że jest to wierzchołek góry lodowej, a liczba potencjalnych bankrutów jest co najmniej trzykrotnie większa niż liczba osób, które przeszły przez sądową procedurę upadłości.
Kolejne miliony Rosjan nie są w stanie spłacać zobowiązań, a ich sprawy trafiły do windykacji. Na początku lutego 2021 r. wszczęto 8 mln postępowań egzekucyjnych wobec osób fizycznych z powodu nie spłacania zobowiązań zaciągniętych w bankach na łączną kwotę 1,8 bln rubli. Pod względem liczby nowych bankrutów liderem jest Moskwa – 2224 osoby w okresie styczeń-marzec 2021 r. ( wzrost 53,3% do I kwartału 2020 r.). Kolejne miejsca zajmują obwód moskiewski – 2176 (+ 70,1%), kraj Krasnodarski – 2109 (+ 79,3%), obwód samarski – 1887 (+ 97,4%), Petersburg – 1747 (+ 91,3%) i Baszkiria – 1720 ( + 76,2%). Mimo znacznej dynamiki bankructw, postępowań windykacyjnych banki nadal prowadzą wzmożoną akcje kredytową. Tymczasem sytuacja finansowa kredytobiorców gwałtownie się pogorszyła: realne dochody spadły o 3,5% i powróciły do poziomów z 2010 r., natomiast płace wyrażone w dolarach spadły do najniższego poziomu od 11 lat.
W efekcie zgodnie z danymi z końca 2020 r. banki udzieliły kolejnych 2,8 bln rubli nowych kredytów dla osób fizycznych, a łączny dług ludności wobec systemu bankowego po raz pierwszy przekroczył 20 bln rubli. Co prawda banki wstrzymały akcję kredytową od kwietnia do lipca ubiegłego roku, ale od sierpnia wznowiły akcję kredytową w tempie 200-500 mld rubli miesięcznie. W styczniu-lutym 2021 r. boom kredytowy wkroczył w nową rundę: Rosjanie za dwa miesiące zaciągnęli 967 mld rubli nowego długu – dwukrotnie więcej niż w tym samym okresie rok wcześniej. Zadłużenie na kartach kredytowych przekroczyło 1,6 biliona rubli na koniec 2020 roku, ustanawiając nowy rekord wszechczasów. Obecnie kredytobiorcy przekazują bankom do obsługi długu średnio 11,7% wszystkich otrzymanych pieniędzy.
Najdroższe dla Rosjan są kredyty hipoteczne: rodzina wydaje na ratę kredytową miesięcznie średnio 25-30% swoich dochodów. Dlatego nie może dziwić, że dług z tytułu kredytów hipotecznych przekroczył 8 bln rubli. Zdaniem lokalnych analityków Rosjanie stali się „przymusowymi pożyczkobiorcami”: ludzie zaciągają kredyty, aby wspierać konsumpcję i nie obniżać swojej stopy życiowej. Stąd nie mogą dziwić dane mówiące, że ponad 50% wszystkich samochodów i około 25% wszystkich urządzeń gospodarstwa domowego jest sprzedawanych w Rosji na kredyt.
AUTOR: ZESPÓŁ ECPP