Fiński import rosyjskiej ropy Urals spadł do 2,1 mln ton w okresie od stycznia do marca, w kwietniu natomiast zakupy spadły o kolejne 0,4 mln ton – informują dane zebrane przez Refinitiv Eikon. To spadek o ponad jedną czwartą.
Jak pisze Reuters, spadający popyt na rosyjską ropę w Finlandii, wynika z postępującej transformacji energetycznej tego kraju.
Ta tendencja ma charakter ciągły, wystarczy spojrzeć na dane zeszłoroczne. W 2020 roku Finlandia zakupiła 8,9 mln ton Uralsa, co z kolei oznaczało spadek o 16 procent w porównaniu do 2019.
Zmiany w fińskich rafineriach
W 2021 doszło do zmian w dwóch fińskich rafineriach, będących w posiadaniu koncernu Neste. Naantali pod koniec marca przekształcono w magazyn ropy naftowej, natomiast w Porvoo trwają prace modernizacyjne, które pozwolą przerabiać odpady z plastiku na płynną ropę. Szacuje się, że zakład będzie zdolny do wyprodukowania w ten sposób miliona ton paliw rocznie.
W krajach północnej Europy zauważalna jest tendencja, by odchodzić od paliw kopalnych, w tym oczywiście ropy naftowej. W dłuższej perspektywie zapewne zmniejszy to popyt na rosyjski surowiec.
Źródło: biznesalert.pl, Reuters