– Działania PGNiG oraz Gaz Systemu każą optymistycznie spojrzeć na kwestię bezpieczeństwa energetycznego i dywersyfikacji dostaw oraz źródeł gazu. Kończy się era politycznego gazu z Rosji. Natomiast stajemy się graczem na globalnym rynku LNG – powiedział podczas debaty w trakcie XXX Forum Ekonomicznego w Karpaczu dr Tomasz Szulc, dyrektor Działu Analiz ECPP.

Dr Tomasz Szulc wziął udział w panelu „Wyzwania dla bezpieczeństwa energetycznego”. Uczestnikami dyskusji, którą prowadził Wojciech Jakóbik (Biznes Alert) byli: Ewa Drozd (MICROSOFT Polska), Szabolocs I. Ferencz (dyrektor generalny węgierskiego FGSZ Natural Gas Transmission), Paweł Majewski (prezes PGNiG), Mateusz Radecki (wiceprezes PERN) i Tomasz Stępień (prezes GAZ-SYSTEMU).

Szulc przestrzegł, że działanie na rynku LNG charakteryzuje się pewnym ryzykiem. – Aktualnie jest to rynek niedoborów, z dominującą pozycją odbiorców azjatyckich – powiedział. – Biorąc pod uwagę wolumen dostaw, rynek azjatycki jest 3 razy większy niż europejski – zauważył.

W opinii dyrektora Działu Analiz ECPP należy oczekiwać, że wkrótce dojdzie do rywalizacji Polski z odbiorcami z Azji na rynku LNG.

Wysokie ceny gazu w Europie do połowy 2022 r.

– Aktualny wzrost cen gazu w Europie do ponad 650 USD za tys. m3 to wynik w dużej mierze działań Gazpromu dążącego do legitymizacji Nord Stream 2 – mówił także dr Tomasz Szulc. Jak zaznaczył, podziemne zbiorniki gazu przed sezonem zimowym w Europie są wypełnione w 61% brakuje 25 mld m3 gazu.

– Gazprom obniża wolumen dostaw i nie rezerwuje dodatkowych zdolności przesyłowych na Ukrainie. Stara się również ominąć unijne prawo przy NS – tłumaczył specjalista. Przekonywał również, że „w przypadku solidnej zimy Europa będzie rywalizować cenowo z rynkiem azjatyckim, gdzie hub JKM podąża pod względem cen za europejskim TTF”. – Należy się spodziewać że wysokie ceny gazu w Europie utrzymają się do połowy 2022 r. – prognozował dyrektor Działu Analiz Europejskiego Centrum Projektów Pozarządowych.

Zespół ECPP

Fot. PERN