Gazprom potwierdził, że budowa gazociągu Nord Stream 2 została właśnie zakończona. Chociaż jeszcze nie jest pewne, kiedy popłynie pierwsza dostawa z Rosji do Niemiec, to nieoficjalnie mówi się, że nastąpi to już 1 października.

Informacja o ukończeniu prac została opublikowana na jednym z portali społecznościowych. Czytamy w niej, że wiadomość o zakończeniu budowy przekazał prezes Gazpromu Aleksiej Miller dokładnie o 7:45 polskiego czasu.

Eksperci szacują, że pełne wykorzystanie obu nitek Nord Stream 2 nastąpi od 1 grudnia. W tym roku koncern planuje przesłać nowym gazociągiem 5,6 miliarda m3 gazu.

Wizyta Angeli Merkel

Tymczasem 11 września do Warszawy z wizytą przybędzie Angela Merkel. Będzie to prawdopodobnie jej ostatnia podróż do Polski w roli kanclerz Niemiec.

Na antenie Programu 1 Polskiego Radia wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz zapowiedział, że jednym z tematów w czasie rozmów z Merkel będzie na pewno sprawa Nord Stream 2. – Ten gazociąg stanowi główną przyczynę sporu pomiędzy Niemcami a Polską, a także innymi państwami Europy Środkowo-Wschodniej – stwierdził wiceszef dyplomacji. – Egoistyczna polityka Niemiec, która realizuje się poprzez taką a nie inną współpracę z Moskwą sprawia, że spada poziom bezpieczeństwa całego Starego Kontynentu, nie tylko naszego regionu – dodał Przydacz.

„Symboliczna porażka Zachodu”

Dr Tomasz Teluk komentował z kolei na Portalu Trójmorze, że ukończenie gazociągu to „to symboliczna porażka Unii Europejskiej, Trójmorza i Stanów Zjednoczonych”.

„Już teraz zauważalna jest drastyczna podwyżka cen gazu. Rosja już zaczyna swój szantaż ograniczając dostawy dotychczasowymi kanałami. Tylko w ciągu tego roku ceny gazu ziemnego na rodzimym rynku wzrosły blisko pięciokrotnie. Od gazu może zostać odcięta Ukraina” – zaznaczył publicysta.

Źródło: PAP, IAR, trimarium.pl