W ramach szczytu NATO w Brukseli miało miejsce spotkanie przywódców państw członkowskich. W tym gronie nie zabrakło przywódcy Turcji Recepa Tayyipa Erdoğana. Prezydent Turcji podczas spotkania przedstawił książkę zatytułowaną: „Walka Turcji z Terroryzmem”, która była przeznaczona dla zachodnich przywódców w tym prezydenta USA – Joe Bidena.

W ramach tej książki została przedstawiona walka armii tureckiej oraz sił porządkowych tego państwa z takimi grupami jak: Partia Pracujących Kurdystanu – działania Ankary zarówno w Turcji jak i w Syrii, walka z Państwem Islamskim – w Syrii i Iraku oraz zwalczanie wpływów Ruchu Fethullaha Gülena, który był oskarżany przez rząd turecki o inspirowanie nieudanego zamachu stanu w 2016 roku.

Publikacja Ankary

W książce napisanej w języku angielskim, każdej z grup poświęcony jest oddzielny rozdział. W części poświęconej działalności Partii Pracujących Kurdystanu (PKK) zaprezentowana jest 40-letnia walka administracji tureckiej z organizacją, która według danych przedstawionych w tej publikacji, odpowiada za śmierć 40 tys. ludzi, w tym kobiet i dzieci.

W przypadku działalności ruchu Fethullaha Gülena zginęło 251 osób podczas nieudanego zamachu stanu w 2016 roku. W tej publikacji zawarta jest również informacja, że Turcja była pierwszym państwem, które rozpoczęło walki z Państwem Islamskim w 2013 roku.

Spór ws. Kurdystanu

Przedstawienie przez Ankarę takiej wizji roli tego Turcji w walce z terroryzmem ma na celu zrównanie działalności PKK i ruchu Fethullaha Gülena z działalnością terrorystyczną Państwa Islamskiego.

Ta kwestia jednak wywołuje spór pomiędzy Turcją a Zachodem ponieważ PKK była jednym z czołowych koalicjantów Stanów Zjednoczonych w trakcie wojny w Syrii a ruch Fethullaha Gülena prowadzi otwartą działalność w Stanach Zjednoczonych a jego lider jest na emigracji politycznej w tym państwie.

Ofensywa Erdoğana

Z perspektywy dyplomacji tureckiej nie ma możliwości bliskiej współpracy z państwami, z którymi Ankara jest w sojuszu militarnym, jeśli nie uznają one racji stanu jaką jest integralność terytorialna Turcji, która według władz tego państwa jest zagrożona przez trzy wymienione grupy.

Taka ofensywa dyplomatyczna ze strony Ankary nie może zmienić postaw państw zachodnich, które w dużej mierze uważają że mniejszość kurdyjska w Turcji spotyka się z represjami władzy zmierzającej w kierunku pewnej formy autorytaryzmu. Ta dyplomatyczna ofensywa prezydenta Erdoğana miała na celu przedstawienie warunków zaangażowania Turcji w ramach NATO. Można jednak założyć, że dla partnerów zachodnich taka wizja relacji międzynarodowych oraz zmiany sojuszy byłaby trudna do zaakceptowania.

Lachert

JAKUB LACHERT

Ekspert Fundacji Trójmorze. Specjalista ds. polityki sąsiedztwa UE, szczególnie z uwzględnieniem regionu wschodniego i Bałkanów Zachodnich.