20 czerwca będą miały miejsce decydujące wybory dla przyszłości politycznej Armenii. Premier (po dymisji 25 kwietnia 2021 roku pełniący obowiązki szfa rządu) Nikol Paszynian ze swoim centrowym ugrupowaniem Kontrakt Obywatelski będzie starał się o reelekcję w przedterminowych wyborach parlamentarnych, które zostały rozpisane na skutek kryzysu politycznego wywołanego przegraną Armenii w wojnie w Górskim Karabach jesienią ubiegłego roku.
Paszynian stał się głównym celem ataków politycznych oponentów, którzy obarczyli go winą za przegraną z Azerbejdżanem i podpisanie niekorzystnego z punktu widzenia Erewania pokoju z Azerbejdżanem.
Biorąc pod uwagę jednak kontekst geopolityczny związany z ofensywą lepiej uzbrojonego Azerbejdżanu na pozycje w Górskim Karabachu oraz niejednoznaczną postawę Moskwy wobec Armenii jako koalicjanta można założyć, że premier Armenii posiadający ambicje pewnej emancypacji politycznej od Moskwy stał się ofiarą tej „gry geopolitycznej”. Moskwa ją prowadzi, bowiem zależy jej na posiadaniu w Erewaniu rządu o orientacji prorosyjskiej.
Spór o ustalenia z Baku
Głównym tematem sporu w ostatnich tygodniach kampanii była kwestia związana z porozumieniem z Azerbejdżanem, które dotyczyło wymianu 15 armeńskich jeńców w zamian za mapę regionu Ağdam (w Azerbejdżanie, okupowanym przed wojną przez siły Armenii), na której zaznaczone jest umiejscowienie 97 000 min przeciwpiechotnych oraz przeciwczołgowych. Paszynian podczas wiecu wyborczego w regionie Gegharkunik wyczytywał nazwiska uwolnionych twierdząc, że to porozumienie jest wielkim sukcesem.
Taka postawa spotkała się z krytyką opozycji, która twierdziła, że za przekazanie Azerbejdżanowi mapy z polami minowymi Armenia mogła wynegocjować znacznie więcej niż wolność dla 15 żołnierzy, których według ustaleń opozycji armeńskiej w niewoli azerbejdżańskiej znajduje się ok. 200 Ormian. Były prezydent Armenii Serż Sarkisjan, wspierający opozycyjne ugrupowanie, w nadchodzących wyborach, „Mam Sojusz Honoru” stwierdził, że Nikol Paszynian chciał wykorzystać to porozumienie w kampanii wyborczej dlatego nie doszło do uwolnienia jeńców przez ostatnie 8 miesięcy. Znacznie dosadniej o postawie Paszyniana wypowiedział się były prezydent Armenii Robert Koczarian lider opozycyjnego „Sojuszu Armenii”: „że ten kto przekazał mapę Paszynianowi dopuścił się zdrady narodowej”.
Uczciwe wybory ustabilizują Armenię
Wyłonienie się sprawnie funkcjonującej większości w wyborach może doprowadzić do pewnej stabilizacji politycznej w państwie, w którym wybory parlamentarne są rozgrywane pomiędzy dawnymi elitami politycznymi reprezentowanymi przez byłych prezydentów – Sarkasiana czy Koczariana – a nowymi elitami wyłonionymi w protestach ulicznych w 2018 roku.
Ważnym elementem stabilizacji będzie przeprowadzenie uczciwych wyborów, które nie będą zakwestionowane przez żadną ze stron konfliktu politycznego w Armenii.
JAKUB LACHERT
Ekspert Fundacji Trójmorze. Specjalista ds. polityki sąsiedztwa UE, szczególnie z uwzględnieniem regionu wschodniego i Bałkanów Zachodnich.