16-17 maja odbyło się trójstronne spotkanie ministrów spraw zagranicznych Mołdawi Aureliu Ciocoi, Gruzji Davida Zalkaliani i Ukrainy Dmitrija Kuleby. Szefowie resortów spraw zagranicznych tych państw rozmawiali o podjęciu wspólnych działań koordynujących ich proces integracji europejskiej, który w ostatnich latach został zamrożony.

Projekt Partnerstwa Wschodniego, który był podstawową agendą współpracy europejskiej okazał się niewystarczający dla państw posiadających aspiracje europejskiej, ponieważ w tym bloku politycznym, głównie formalnie, znajdują się takie państwa jak Armenia, która nie posiada tak ambitnych planów, czy Azerbejdżan i Białoruś, które to państwa nie są zainteresowane żadnymi elementami współpracy z Unią Europejską w wymiarze politycznym.

Gruzja, Mołdawia oraz Ukraina podpisały umowy stowarzyszeniowe z Unią Europejską i dążą do pełnej integracji z Unią Europejską. Jednakże ze strony wspólnoty nie padła żadna obietnica przyszłych akcesji dla tych państw. Taka postawa Unii Europejskiej ma dwie przyczyny z jednej strony obawa przed zadrażnieniem stosunków z Rosja, która uważa ten obszar za swoją wyłączną strefę wpływów. Druga przyczyna  takiego stanu rzeczy wynika z obaw przed rozszerzeniem Unii Europejskiej o państwa Europy Wschodniej i Kaukazu Południowego, w których nadal system demokratyczny nie jest w pełni skonsolidowany.

Potrzebna inicjatywa

Nowa inicjatywa Gruzji, Mołdawii oraz Ukrainy jest potrzebna do pewnego przyspieszenia w relacjach z Brukselą, która obecnie nie posiada żadnego planu włączenia wybranych państw do agendy europejskiej. W przypadku rozszerzenia Unii Europejskiej o Polskę i pozostałe państwa regionu w 2004 roku, jednym z ważnych czynników, które zapewniły końcowy sukces, było prowadzenie konsultacji regionalnych w ramach Grupy Wyszehradzkiej. Sformalizowanie i intensyfikacja współpracy pomiędzy państwami aspirującymi do Unii Europejskiej z regionu Partnerstwa Wschodniego może skutecznie przełożyć się na „odmrożenie” procesu integracji europejskiej tych państw.

Baku, Kiszyniów i Kijów są częścią unijnej strefy wpływów, to Unia Europejska jest głównym partnerem handlowym tych państw. Jednakże Rosja swoimi działaniami ofensywnymi nadal próbuje ten proces zatrzymać poprzez wspieranie separatyzmów w mołdawskim Naddniestrzu, ukraińskim Donbasie czy gruzińskich Abchazji i Osetii Południowej. Przyszłe członkostwa do UE tych państw wydają się odległym projektem, natomiast Unia Europejska posiada nadal wiele narzędzi w ramach polityki sąsiedztwa oraz stowarzyszenia, które mogą lepiej zintegrować ten region ze wspólnotą.

Fot. Dmytro Kuleba/Twitter

 

Lachert

jAKUB LACHERT

Ekspert Fundacji i Portalu Trójmorze. Specjalista ds. polityki sąsiedztwa UE, szczególnie z uwzględnieniem regionu wschodniego i Bałkanów Zachodnich.