Kryzys na rynku gazu wywołany pandemią wydaje się już zakończony. Głównym czynnikiem wzrostu jest mroźna zima na półkuli północnej i brak łatwo dostępnego LNG notowanego w hubach gazowych w Azji i Europie. W efekcie ceny gazu wzrosły o setki procent w ciągu kilku miesięcy. W największym hubie gazowym Starego Kontynentu TTF w Holandii jeszcze w lipcu 2020 roku handlowano kontraktami spotowymi na gaz po około 70 USD za tysiąc m3, w styczniu 2021 roku ceny zbliżyły się do 300 USD.

W Hiszpanii, gdzie na początku stycznia 2021 roku spadł nieoczekiwanie śnieg, ceny gazu wzrosły do 660 dolarów za tys. m3, co jest absolutnym historycznym maksimum. 11 stycznia ceny na lokalnym hubie PVB spadły z powrotem do 379 USD, ale pozostały o jedną trzecią wyższe niż notowania w Europie Zachodniej.

Kraje UE na sezon zimowy będący okresem zwiększonego zapotrzebowania  przygotowały się magazynując 82 mld m3 gazu czyli  o 14 miliardów mniej niż rok wcześniej. Jednocześnie już w grudniu średni pobór z podziemnych magazynów był dwukrotnie większy niż w 2019 roku, a dostawy gazu skroplonego spadły prawie 2-krotnie. W efekcie do europejskiego systemu transportu gazu wprowadzono o 43% mniej regazyfikowanego LNG niż rok temu. W pierwszym tygodniu stycznia 2021 wskaźnik ten uległ zwiększeniu do 48%.

Traderzy wolą bowiem transportować LNG do Azji, gdzie ceny wyrosły do niespotykanego poziomu osiągając w ciągu nieco ponad sześciu miesięcy (notowania spot) w hubie JKM  określającym wartość dostaw LNG do Azji  10-krotny wzrost cen,  które w drugiej połowie stycznie 2021 roku  przekroczyły 1000 USD za tys. m3.

Tymczasem pod koniec stycznia 2021 roku Gazprom został zmuszony po raz piąty w ciągu ostatnich 12 miesięcy do poszukiwania środków finansowych na międzynarodowym rynku kapitałowym. Spółka ogłosiła wezwanie na 8-letnie obligacje dolarowe z celem na poziomie 3,25-3,375% rocznie. W efekcie końcowym Gazprom wyemitował euroobligacje na 2 miliardy dolarów po 2,95%. Pozyskane środki zostały wykorzystane do zrolowania kredytów wziętych w najgorszym od wielu lat roku 2020. Jak się ocenia łączne przychody z eksportu na koniec roku 2020 były najniższe od 16 lat – 25, 1 mld USD.

W efekcie szukano oszczędności gdzie tylko było to możliwe. Największy wykonawca Gazpromu (udziały na poziomie 49%), Gazstrojprom, który obsługuje prawie cały program budowy infrastruktury dla monopolu gazowego zaczął wstrzymywać wypłaty 19 tys.  pracowników.

Chcąc zapewnić spółce płynność finansową monopolista został zmuszony do wykorzystania prawie wszystkich swoich rezerw walutowych znajdujących się w depozytach: z 676 mld rubli na początku 2020 roku do końca III kwartału pozostało tylko 67 mld.

Wraz z nadejściem chłodów sytuacja na unijnym rynku gazu uległa jednak radykalnej poprawie: ceny wzrosły czterokrotnie, a styczniowy wolumen eksportu stał się rekordowy w historii kompani 19,4 mld m3 (z tego 18,5 mld m3 wyeksportowano do Europy, a 0,9 mld m3 do ChRL). Wskaźnik ten jest o 45% wyższy od poziomu ze stycznia 2020 roku- o 18% wyższy od średniej wartości z ostatnich 5 lat. Wyniki te pozwoliły Gazpromowi podnieść swoje oczekiwania dotyczące cen eksportowanego gazu w 2021 roku do ponad 200 USD za tys. m3. Koncern liczy na to, że mroźna zima w Europie spowoduje niemal całkowite opróżnienie zapasów co pozwoli na zwiększenie dostawy gazu do Europy w okresie letnim, kiedy europejscy kontrahenci gromadzą rezerwy gazu na następną zimę.

 

AUTOR: ZESPÓŁ ECPP