Wyciekł draft amerykańsko-niemieckiego porozumienia w sprawie drugiej nitki Gazociągu Północnego. Stany Zjednoczone przekonują do zaprzestania krytykowania projektu.

Do szkicu dokumentu dotarli dziennikarze Politico. Według zapisów Niemcy mają nałożyć na Rosję bliżej nieokreślone sankcje, gdyby kraj rządzony przez Władimira Putina użył gazu do celów politycznych lub znów zaatakował Ukrainę. Nie jest jednak powiedziane, czym Niemcy mogą zagrozić Rosji.

Deal USA i Niemiec

Widać wyraźnie, że deal Waszyngtonu z Berlinem jest już za nami. Bulwersuje jednak co innego. Wczoraj wysłannik Stanów Zjednoczonych w Kijowie przekonywał Ukraińców do wyciszenia krytyki projektu, a dzisiaj będzie to samo robił w Warszawie. Amerykańcy urzędnicy mają grozić, że publiczne wyrażanie sprzeciwu przeciw Nord Stream 2 pogorszy dwustronne relacje między państwami.

Różnica między administracją Donald Trumpa a otoczeniem Joe Bidena jest diametralna. Za poprzedniej kadencji prezydenta USA nałożyły dotkliwe sankcje na firmy zaangażowane w budowę. Zapowiedziały także blokadę certyfikacji rurociągu. Ponadto odrzuciły propozycję Niemiec, które chciały importować LNG ze Stanów Zjednoczonych w zamian za przyzwolenie na dokończenie projektu. Wszystko to odbywało się w głębokiej świadomości zagrożenia, jakie niesie dla bezpieczeństwa Europy współpraca z Rosją.

Krótkowzroczna polityka

Tymczasem Joe Biden oddaje pole Kremlowi igrając z ogniem. Dając zgodę na niemiecko-rosyjski deal ponad głowami krajów Trójmorza, naraża na bezpośrednie niebezpieczeństwo Ukrainę i inne kraje Europy Środkowej, w tym Polskę. Wzmacnianie roli Moskwy w decydowaniu o sytuacji energetycznej na Starym Kontynencie, podczas, gdy wszystkie kraje – od Estonii po Rumunię czy Chorwację, nie ustają w wysiłkach, aby wspólnie uniezależnić region od moskiewskich wpływów jest działaniem krótkowzrocznym i jednoznacznie szkodliwym.

Dodatkowo próba zamknięcia ust Ukrainie i Polsce w kluczowej dla nich sprawie jest bez precedensu. Przywodzi raczej na myśl mocarstwową presję ze strony ZSRR w czasach komunizmu na kraje satelickie niż negocjacje wolnych narodów. Wszystko wskazuje, że Trójmorze musi pilnie szukać także innych sojuszników niż Stany Zjednoczone, gdyż obecnie poleganie wyłącznie na USA staje się zbyt ryzykowne.

Teluk

DR TOMASZ TELUK

Ekspert Fundacji Trójmorze, publicysta Portalu Trójmorze. 

Doktor filozofii, założyciel i prezes Instytutu Globalizacji, przedsiębiorca (www.energetyka.com), publicysta, autor książki „Dyneburg. Inflanty zmysłami reportera” (2013), specjalizuje się w tematyce krajów bałtyckich.