1 sierpnia nowym Wysokim Przedstawicielem ds. Bośni i Hercegowiny został niemiecki polityk, były minister żywności w Niemczech, Christian Schmidt.
Na swojej pierwszej konferencji prasowej Schmidt odniósł się do decyzji swojego poprzednika Valentina Inzko o penalizacji gloryfikacji zbrodniarzy wojennych i negowania ludobójstwa. Nowo wybrany Wysoki Przedstawiciel stwierdził, że nie ma usprawiedliwienia dla gloryfikacji zbrodniarzy wojennych w Bośni i Hercegowinie, a jego misja nie będzie polegała na „piciu kawy”, tylko na posunięciu spraw do przodu.
Kierunek działań nowego przedstawiciela
Tym samym Schmidt dał jasny sygnał, że pomimo sprzeciwu polityków w Republice Serbskiej będzie on działał na rzecz pełnej implementacji nowych przepisów. Jednocześnie nowy Wysoki Przedstawiciel przedstawił swoją misję nie jako budowę nowej narracji wobec współczesnej historii tego państwa, a jedynie jako ochronę ofiar wojny z lat 90. XX wieku.
Christian Schmidt w swoim wystąpieniu podczas pierwszej konferencji prasowej podkreślił również poczucie odpowiedzialności jako niemieckiego polityka, którego państwo dopuszczało się bestialstw w ostatnim stuleciu w regionie Bałkanów. Punktem wyjścia do wszelkich działań Wysokiego Przedstawiciela ds. Bośni i Hercegowiny powinien być, jak twierdzi Schmidt, traktat pokojowy z Dayton, do którego wszystkie zwaśnione strony powinny wrócić w procesie negocjacji pomiędzy trzema narodami konstytucyjnymi: Chorwatami, Boszniakami i Serbami.
Podsumowanie
Zadanie nowego Wysokiego Przedstawiciela ds. Bośni i Hercegowiny jest trudne do zrealizowania, ponieważ część polityków bośniackich, głównie w Republice Serbskiej, neguje jego mandat w Bośni i Hercegowinie. Milorad Dodik, przedstawiciel Serbów w Prezydium Bośni i Hercegowiny, stwierdził, że Schmidt nie zostanie uznany przez władze Republiki Serbskiej jako pełniący swoje stanowisko.
Władze tej części składowej państwa federalnego BiH nie chcą uznać nowego prawodawstwa dotyczącego penalizacji negowania zbrodni wojennych i gloryfikacji zbrodniarzy wojennych. Milorad Dodik wielokrotnie twierdził, że zbrodnia w Srebrenicy nie była ludobójstwem, za co według nowego ustawodawstwa byłyby pociągnięty do odpowiedzialności. Można więc założyć, że wszelkie decyzje nowego Wysokiego Przedstawiciela będą bojkotowane przez stronę serbską.
JAKUB LACHERT
Ekspert Fundacji Trójmorze. Specjalista ds. polityki sąsiedztwa UE, szczególnie z uwzględnieniem regionu wschodniego i Bałkanów Zachodnich.