W Azerbejdżanie odbywają się równolegle procesy 53 armeńskich żołnierzy, którzy zdaniem śledczych wdarli się nielegalnie na terytorium państwa po zawieszeniu broni 10 listopada.
Azerbejdżański wymiar sprawiedliwości oskarża poszczególne grupy o terroryzm, nielegalne posiadanie broni, tworzenia zgrupowań zbrojnych czy naruszenia w tym celu zostały zorganizowane 4 niezależne procesy.
Procesy te są nagłaśniane przez lokalne media, które przeprowadzają wywiady z armeńskimi zatrzymanymi, którzy skarżą się na swoich dowódców, że nie powiadomili ich o przekroczeniu granicy. Te procesy oraz prawdopodobne surowe wyroki mają doprowadzić do dalszych negocjacji w sprawie map min lądowych na terytoriach przejętych przez Azerbejdżan w wojnie z zeszłego roku.
Frustracja w Armenii
Po stronie armeńskiej narasta opór nie tylko wobec własnych rządzących, ale również wspólnoty międzynarodowej która nie wymogła na Azerbejdżanie wypuszczenia jeńców. W szczególności krytyka spadła na rząd premiera Paszyniana, któremu nie udało się wymienić wszystkich jeńców za mapę pól minowych okręgu Agdam.
53 jeńców będzie prawdopodobnie zakładnikami kolejnych porozumień pomiędzy Baku i Erywaniem i zostaną wymienieni za mapy pól minowych kolejnych regionów przejętych przez Azerbejdżan w 2020 roku. Taka postawa władz Azerbejdżanu budzi frustrację Erywania i armeńskiego społeczeństwa, a przede wszystkim rodzin zatrzymanych, którzy nie popełnili żadnych przestępstw a wyroki prowadzone przez azerbejdżański wymiar sprawiedliwości są farsą w ich przekonaniu.
Oskarżenia wobec Baku
W czerwcu przed azerbejdżańskim wymiarem sprawiedliwości zostali postawieni również obywatel Libanu i Rosji, którzy jakoby mieli walczyć po stronie Armenii. W przekonaniu Erywania postawienie oskarżeń rzekomym najemnikom ma na celu przedstawienie pewnej symetrii, ponieważ władze Azerbejdżanu były oskarżane o wykorzystywanie w konflikcie wojowników z Syrii.
Rząd Armenii oskarża Azerbejdżan o przetrzymywanie nielegalnie około 100 jeńców z wojny z 2020 roku. Z kolei Baku podaje, że w niewoli znajduje się jedynie 60 jeńców. Strona azerbejdżańska prawdopodobnie chce nadal zatrzymać pewną ilość jeńców armeńskich, którzy posłużą do przyszłych negocjacji z Armenią nie tylko w kwestii map pól minowych ale również kwestii przyszłej granicy pomiędzy Azerbejdżanem a Armenią, która w wielu punktach nie jest jeszcze ustalona.