Mołdawska prezydent Maia Sandu, przywódczyni postrzegana jako prozachodnia i proeuropejska, rozwiązała krajowy parlament po decyzji Trybunału Konstytucyjnego, że ogłoszony głosami prorosyjskiej większości stan wyjątkowy jest nielegalny. Mieszkańcy kraju 11 lipca zadecydują o nowym składzie parlamentu. Główne siły kraju prezentują zupełnie inne orientacje.
W listopadzie 2020 r. Sandu (Partia Akcji i Solidarności) wygrała wybory, w których jej głównym kontrkandydatem był urzędujący prezydent Igor Dodon. Szef socjalistów, polityk o prorosyjskim nastawieniu. Nowa przywódczyni od początku zabiegała o rozwiązanie parlamentu, w którym większość mają deputowani prowschodnich ugrupowań: Socjalistów Republiki Mołdawii oraz Șoru (Republikańskiego Ruchu Społeczno-Politycznego Równość).
Stan wyjątkowy
To właśnie ta większość zadecydowała 31 marca o wprowadzeniu w Mołdawii stanu wyjątkowego z powodu pandemii koronawirusa. Prorosyjscy deputowani podkreślali, że gdy obowiązuje stan wyjątkowy parlamentu rozwiązać nie można. Ich polityczni przeciwnicy zarzucali im, że gdy prezydentem był Dodon, to odrzucał zaostrzenie pandemicznych rygorów.
Trybunał Konstytucyjny zadecydował, że wybory rozpisać można. Wówczas to deputowani Partii Socjalistycznej, Șoru i kilku byłych członków Partii Demokratycznej przegłosowali uchwałę, w której twierdzili, że mołdawski TK uzurpuje sobie władze w kraju. W wyniku (niewiążącego) głosowania wyrazili również chęć usunięcia z urzędu przewodniczącej Trybunału – Dominiki Manole.
Mołdawia 11 lipca zadecyduje o kształcie parlamentu
Na ten fakt zareagowały zachodnie państwa i instytucje. Amerykański Departament Stanu oświadczył, że głosowanie w mołdawskim parlamencie było „atakiem na demokratyczne normy Mołdawii i jej porządek konstytucyjny” oraz wezwał członków parlamentu do poszanowania praworządności w kraju. W podobnym tonie wypowiedział się szef unijnej dyplomacji Josep Borrell. Litewskie MSZ napisało, że decyzja „części partii politycznych parlamentu” jest sprzeczna z interesem narodu mołdawskiego, który „wyraził mocne poparcie dla programu reform Mai Sandu”.
W środę Trybunał Konstytucyjny orzekł, że wprowadzony stan wyjątkowy jest niekonstytucyjny. Maia Sandu rozwiązała zatem parlament i podkreśliła, że decyzja TK otwiera obywatelom drogę do wybrania nowych posłów. Głosowanie odbędzie się 11 lipca. Sondaże wskazują, że Partia Akcji i Solidarności może te wybory wygrać, co ułatwiłoby prezydent realizację jej programu zakładającego walkę z korupcją i zbliżenie z Zachodem.
??Moldova: Statement by the High Representative @JosepBorrellF on the parliamentary vote against the Constitutional Court https://t.co/QNhuG0Sjf4
— European External Action Service – EEAS ?? (@eu_eeas) April 24, 2021
The people of #Moldova have expressed their strong support for @sandumaiamd reform agenda. The decision of some political parties in the Parliament to jeopardise this process undermines the Constitution & rule of law. It goes against the interest of ?? people & should be revoked.
— Lithuania MFA (@LithuaniaMFA) April 24, 2021
Zespół ECPP