Decyzja podjęta przez Federalną Agencję ds. Sieci (Bundesnetzagentur, BNetzA) dotycząca zawieszenia procedury certyfikacji Nord Stream 2 AG jako niezależnego operatora gazociągu Nord Stream 2 znalazła swoje odzwierciedlenie na rynkach surowcowych i kapitałowych. Giełdy zareagowały wzrostem cen gazu podsycane obawami inwestorów. Ceny gazu w Europie po raz pierwszy od końca października 2021 przekroczyły granicę 1000 USD / 1000 m3. Jeszcze 15.11. kontrakty terminowe (index hub TTF) na grudzień na londyńskiej giełdzie ICE kosztowały ok. 940 USD za tys. m3. Dzień później notowania giełdowe rozpoczęły się od cen kontraktów na grudzień na poziomie 975 USD za tys. m3 ale po kilku godzinach wzrosły do 1046 USD i były wyższe o około 11% od ceny dnia poprzedniego. W dniu 17.11. wzrost ten był kontynuowany i ceny kontraktów terminowych na ostatni miesiąc tego roku osiągnęły ponad 1150 USD za tys. m3.

Co ciekawe w tym czasie akcje Gazpromu na moskiewskiej giełdzie zaliczyły ponad 2,5% spadek. Cena papierów wartościowych rosyjskiego monopolisty spadły do 332,46 rubli za akcję. Następnie nastąpiło częściowe odreagowanie i cena akcji Gazpromu osiągnęła 336,16 rubli, czyli o 1,22% poniżej poziomu z poprzedniej sesji.

Rynek w Europie zareagował nerwowo ponieważ Gazprom symuluje dostawy gazu do swoich podziemnych magazynów gazu w Niemczech. Od końca marca największy magazyn gazu Gazpromu w Rehden o pojemności ok. 4 mld m3 wypełniony jest maksymalnie w 10%. Rosjanie uprzednio odmówili również rezerwacji na grudzień dodatkowych przepustowości ukraińskiego systemu przesyłowego gazu oraz gazociągu Jamał-Europa. Tymczasem zgodnie z analizami Trafigura (jednego z największych światowych traderów handlujących surowcami oraz metalami) w Europie zabraknie gazu w przypadku wystąpienia surowej zimy. Jeżeli mrozy utrzymają się wystarczająco długo, w krajach UE dojdzie do czasowych przerw w dostawach energii. Po prostu zabraknie gazu, w podziemnych magazynach gazu, gdzie znajduje się ponad 20 mld m3 mniej błękitnego paliwa niż rok temu. Tymczasem gaz z dostawą na styczeń kosztuje już 1035 USD za tys. m3, z dostawą na marzec 927,9 USD. Znaczący spadek cen gazu do 500 USD i poniżej jest prognozowany w notowaniach rynkowych dopiero po zakończeniu sezonu zimowego (kwiecień-maj 2022 roku). Rystad Energy przewiduje, że jeżeli nie nastąpi wzrost dostaw rosyjskiego gazu do Europy to w przypadku wystąpienia już na początku zimy niskich temperatur będziemy mieli na rynku długi okres wysokich cen gazu i energii elektrycznej. Innymi słowy Kreml uzyska wówczas nie tylko dodatkowy zasób finansowy oceniany już dziś na 50 mld USD ale również zdobędzie bardzo duży wpływ na politykę wewnętrzną i zagraniczną co najmniej kilku krajów UE uzależnionych od gazu z Rosji.

Tomasz Szulc

Dr Tomasz Szulc

Dyrektor Działu Analiz ECPP. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW, studiów wschodnich na Uniwersytecie Warszawskim oraz studiów menadżerskich Executive Master of Business Administration, wieloletni pracownik naukowy Instytutu Studiów Politycznych PAN, asystent w Zakładzie Porównawczych Studiów Postsowieckich oraz w Zakładzie Bezpieczeństwa Międzynarodowego i Studiów Strategicznych ISP PAN, gdzie zajmował się badaniami nad rolą sektora naftowo-gazowego  w polityce wewnętrznej i międzynarodowej Federacji Rosyjskiej. Autor blisko trzydziestu analiz, publikacji naukowych i popularno-naukowych obejmujących swoim zakresem m.in. przemiany rosyjskiego sektora naftowo-gazowego, ekspansję rosyjskich koncernów energetycznych w UE i przestrzeni postsowieckiej oraz politykę klimatyczną UE. Redaktor opracowań analitycznych „Wpływ  kosztów  wykupu  pozwoleń  na  emisję  CO 2  na  cenę  energii  elektrycznej w Polsce. Konsekwencje dla gospodarki i społeczeństwa” oraz  „Unia  Europejska  i  Chińska  Republika  Ludowa.  Polityka  klimatyczno-energetyczna”.