W ciągu ostatnich 7 dni spotowe ceny gazu w UE wzrosły do maksimum nieodnotowywanego od 13 lat przekraczając poziom 400 dolarów za tysiąc metrów sześciennych. Na koniec czerwca  gaz w hubie TTF w Holandii podrożał o kolejne 4% i osiągnął 465 USD za tysiąc metrów sześciennych.

Nowa fala wzrostów rozpoczęła się 29.06, kiedy Gazprom po raz kolejny odmówił zwiększenia tranzytu gazu przez Ukrainę. Rosjanie przesyłają przez ukraiński system magistrali gazowych 109 mln m3 (w ramach kontraktu długoterminowego) gazu dziennie i kolejne 15 mln m3 – przy dodatkowej rezerwacji.

Od wiosny w Kijowie regularnie odbywają się aukcje, gdzie oferuje się Gazpromowi rezerwację dodatkowo ponad 60 mln metrów sześciennych dziennie. Ostatnia taka aukcja odbyła się 28 czerwca, a Gazprom ponownie nie  zarezerwował przepustowości, mimo że główne gazociągi – Nord Stream-1 (od 13 do 23 lipca) i Jamał-Europa (od 6 do 10 lipca) mają przechodzić planowane remonty.

Niemal dwukrotnie wyższe ceny

Od początku roku spotowe ceny gazu w Europie uległy prawie podwojeniu, a biorąc pod uwagę ceny minimalne osiągane w zeszłym roku wzrosły 10 razy. Na początku czerwca europejskie magazyny były zapełnione w mniej niż 37%. Zawierały 40 miliardów m3 gazu – o połowę mniej niż rok temu. Niedobór gazu mógłby pokryć import LNG, ale jego dostawy do Europy w czerwcu spadły o 20%, ponieważ wszystkie wolne ilości są kupowane przez klientów z Azji, gdzie ceny są jeszcze wyższe niż w UE.

Lipcowe kontrakty terminowe na gaz powiązane z notowaniami spotowymi w hubie TTF skoczyły do ​​4,2% dziennie, osiągając 414 dolarów za tysiąc metrów sześciennych.

Kontrakty terminowe na sierpień, wrzesień, październik, listopad i grudzień notowane są w okolicach 400 USD, a rynek nie spodziewa się spadku cen poniżej 300 USD do drugiego kwartału 2022 r.

Wyższe dochody Gazpromu

Dla europejskich odbiorców rosyjskiego gazu ostatni raz kosztował on ponad 400 dolarów w 2013 roku (np. Polska płaciła 429 dolarów za tysiąc m3, Grecja – 469 dolarów, Węgry – 418 dolarów, ale Niemcy już tylko 366 dolarów).

Dla Gazpromu rosnące ceny gazu w Europie już zaowocowały gwałtownym wzrostem przychodów z eksportu. Według Federalnej Służby Celnej  w okresie styczeń-kwiecień, podskoczyły one półtora razy  do 13 miliardów dolarów.

Rosjanie konsekwentnie realizują strategię mającą wykazać przydatność Nord Stream-2 dla europejskich gospodarek. Nie zwiększają eksportu poprzez istniejące gazociągi. Przecież puste podziemne magazyny gazu w Europie muszą zostać napełnione przed zimą albo w wyniku zakupów  LNG co będzie bardzo kosztowne albo poprzez gaz przesyłany NS2.

Tomasz Szulc

Dr Tomasz Szulc

Dyrektor Działu Analiz ECPP. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW, studiów wschodnich na Uniwersytecie Warszawskim oraz studiów menadżerskich Executive Master of Business Administration, wieloletni pracownik naukowy Instytutu Studiów Politycznych PAN, asystent w Zakładzie Porównawczych Studiów Postsowieckich oraz w Zakładzie Bezpieczeństwa Międzynarodowego i Studiów Strategicznych ISP PAN, gdzie zajmował się badaniami nad rolą sektora naftowo-gazowego  w polityce wewnętrznej i międzynarodowej Federacji Rosyjskiej. Autor blisko trzydziestu analiz, publikacji naukowych i popularno-naukowych obejmujących swoim zakresem m.in. przemiany rosyjskiego sektora naftowo-gazowego, ekspansję rosyjskich koncernów energetycznych w UE i przestrzeni postsowieckiej oraz politykę klimatyczną UE. Redaktor opracowań analitycznych „Wpływ  kosztów  wykupu  pozwoleń  na  emisję  CO 2  na  cenę  energii  elektrycznej w Polsce. Konsekwencje dla gospodarki i społeczeństwa” oraz  „Unia  Europejska  i  Chińska  Republika  Ludowa.  Polityka  klimatyczno-energetyczna”.