Centrum pandemii Covid-19 leży obecnie w Rosji. Największy kraj świata notuje coraz większy dzienny przyrost nowych zakażeń i zgonów, w tym wariantem Delta.

Sytuacja w Rosji dawno nie była tak zła, szczególnie w dużych miastach – Moskwie i Sankt  Petersburgu. Brakuje miejsc w szpitalach, a ludzie godzinami czekają na przyjęcie. Dzieje się tak mimo realizowanego programu szczepień. Rosyjskie preparaty prawdopodobnie nie są tak skuteczne jak reklamowano.

Dezorientacja władz

Ostatniej doby zanotowano w kraju ponad 25 tys. przypadków i 710 zgonów. Całkowita liczba zachorowań zbliża się do 6 mln, a przypadków śmiertelnych do 150 tys. Gorzej jest tylko w Indiach czy Indonezji. Wielka Brytania, gdzie szczepienia są powszechne, ostatniej doby odnotowała tylko 26 zgonów.

Rosja zbliża się do szczytu III fali, której zasięg może być podobny jak poprzedniej. W najgorszym momencie chorowało blisko 30 tys. ludzi dziennie. Władze są zdezorientowane i nie wiedzą co robić. Niektóre regiony na Syberii przedłużają lockdown. Do kurortów nad Morzem Czarnym np. w Soczi, wpuszczani są tylko zaszczepieni lub turyści z negatywnym testem PCR.

Przykład Putina nie wystarczy

W Sankt Petersburgu funkcjonuje zakaz zgromadzeń powyżej 75 osób. Miasto było jednym z gospodarzy zakończonego Euro 2020 w piłce nożnej. Zaświadczenia o szczepieniu wymaga też coraz więcej miejsc publicznych w Moskwie. Rosjanie powracający z zagranicy muszą poddawać się obowiązkowej kwarantannie. Zresztą mało który kraj wpuszcza turystów z tego państwa w obawie przed rozprzestrzenianiem się wariantu Delta.

Obywatele nie chcą się szczepić. Ministerstwo zdrowia nie wierzy, że uda się zaszczepić nawet 60 proc. populacji. Nie pomaga nawet przykład Władimira Putina, który twierdzi, że już dawno zaszczepił się preparatem Sputnik V.

Fot. David Bokuchava – stock.adobe.com

 

Teluk

DR TOMASZ TELUK

Ekspert Fundacji Trójmorze, publicysta Portalu Trójmorze. 

Doktor filozofii, założyciel i prezes Instytutu Globalizacji, przedsiębiorca (www.energetyka.com), publicysta, autor książki „Dyneburg. Inflanty zmysłami reportera” (2013), specjalizuje się w tematyce krajów bałtyckich.