Zgodnie z informacjami podanymi przez dowództwo kosmiczne Stanów Zjednoczonych (USSPACECOM), w dniu 16 grudnia 2020 r. Wojska Powietrzno-Kosmiczne Federacji Rosyjskiej (Wozduszno-Kosmicieskije Siły, WKS) przeprowadziły test pocisku przeciwsatelitarnego z poligonu rakietowego w Plesiecku. Rosyjskie Ministerstwo Obrony nie informowało o przeprowadzonej próbie, ani o jej wynikach.
Najprawdopodobniej przetestowano antysatelitarny system bezpośredniego trafienia klasy DA-ASAT (Direct-Ascent Anti-SATellite) A-235 PL-19 Nudol, który jest zdolny do niszczenia obiektów, znajdujących się na niskiej orbicie okołoziemskiej (Low Earth Orbit, LEO).
Jest to kolejny krok prowadzący do militaryzacji kosmosu. Pod koniec stycznia 2020 pojawiła się informacja, że rosyjskie satelity Kosmos 2542 i Kosmos 2543 zmieniły orbitę i zbliżyły się do amerykańskiego satelity zwiadowczego NROL-65 (typu KH11 użytkowany przez Narodowe Biuro Rozpoznania) na odległość 100-200 km. Zsynchronizowanie orbity względem KH11 oceniono jako celowe działanie Rosji, zamierzające do uzyskania danych wywiadowczych dotyczących budowy amerykańskich satelitów obserwacyjnych.
Nie był to pierwszy przypadek militarnego działania Rosjan w kosmosie. USA uważają, że WKS w 2017 roku rozmieściły podobnego satelitę Kosmos-2542, który w ramach prób wystrzelił pocisk. Testowany system A-235 PL Nudol to bezpośredni następca stacjonarnego systemu A-135 Amur uzbrojonego w pociski przechwytujące 53T6 z głowicą jądrową o mocy szacowanej na 10 kT. Zadaniem kompleksu Amur jest ochrona Moskwy przed atakiem rakietami balistycznymi.
A-235 jest systemem mobilnym i pierwotnie miał również bronić celów o znaczeniu strategicznym, jednak jak się okazało może być również wykorzystany ofensywnie. Do tego celu wykorzystuje konwencjonalne pociski przechwytujące trzech typów: dwustopniowe dalekiego zasięgu A-925, średniego zasięgu 58R6 i krótkiego zasięgu PRS-1/PRS-1M. Według szacunkowych danych, pociski mogą razić cele na niskiej orbicie okołoziemskiej, na pułapie od 500 do 750 km. Do tej pory od 2014r. przeprowadzono dziewięć testów tego systemu z czego sześć było udanych, jeden nieudany a o dwóch nie ma żadnej informacji.
Zdaniem Amerykanów: Rosja publicznie ogłosi, że pracuje nad tym, aby przestrzeń kosmiczna nie stała się polem bitwy, ale jednocześnie Moskwa nadal militaryzuje kosmos, rozwijając i rozmieszczając obiekty orbitalne i naziemne, które starają się wykorzystać zależność Stanów Zjednoczonych od systemów kosmicznych.Ciągłe testowanie przez Rosjan systemów bojowych operujących w uniwersum pokazują stały wzrost zagrożenia dla systemów kosmicznych Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników.
Przewaga informacyjna wojsk USA w dużej mierze opera się na systemach C4 wykorzystujących systemy satelitów rozpoznawczych, łączności, nawigacyjnych. Rozbudowa systemów antysatelitarnych przez Rosję ma w przypadku konfliktu zniwelować tę przewagę.