Spodziewane zbliżenie USA i Iranu w ramach przygotowywanego nowego porozumienia nuklearnego może skutkować zniesieniem embarga na perską ropę. To z kolei może doprowadzić do pojawienia się nowego strumienia tego surowca na światowych rynkach.

Rosja zajmuje obecnie drugie miejsce na świecie pod względem wydobycia ropy naftowej po Stanach Zjednoczonych, tłocząc dziennie 10 milionów baryłek, z czego 4,5 miliona jest eksportowanych. Według OPEC w maju 2021 r. Iran produkował około 2,3 mln baryłek dziennie, choć przed nałożeniem sankcji przez administrację Donalda Trumpa dostarczał 3,8 mln.

Irańscy urzędnicy obiecują przywrócić produkcję w ciągu trzech miesięcy, ale analitycy przyglądają się sytuacji ostrożniej: Goldman Sachs szacuje możliwości Teheranu na 1,5 miliona baryłek dziennie dodatkowych dostaw. Aby osiągnąć ten poziom, Iran będzie potrzebował ponad sześciu miesięcy.

Iran może potroić produkcję?

Natomiast minister ropy Islamskiej Republiki Iranu Bijan Namdar Zangane  oświadczył 31 maja, że ​​Iran może praktycznie potroić produkcję i zwiększyć ją do 6,5 miliona baryłek dziennie. W tym przypadku dodatkowe dostawy 4,2 mln baryłek dziennie – praktycznie dorównują wolumenowi dostarczanemu na rynki światowe przez Rosję.

Według statystyk Międzynarodowej Agencji Energetycznej producenci zrzeszeni w OPEC na początku roku mieli wolne moce produkcyjne na poziomie 8,5 mln baryłek dziennie i mogli teoretycznie sami zastąpić rosyjską ropę. W wolumenie tym uwzględniono jednak kontyngenty na ograniczenie wydobycia ropy w ramach umowy OPEC plus. Niemniej, nawet po wzroście produkcji o 2 mln baryłek dziennie, zaplanowanym na kwiecień-czerwiec, OPEC będzie miał nieczynne odwierty gotowe produkować wg szacunków MAE 6 mln baryłek ropy dziennie. Liczby te nie uwzględniają Iranu, odciętego od światowego rynku ropy przez sankcje USA. Łącznie z irańską ropą OPEC ma 7,5 mln baryłek dziennie potencjalnych dodatkowych dostaw.

Konkurencja dla Rosji

Zdaniem szefa Rosnieftu Igora Sieczina zniesienie sankcji wobec irańskiego sektora naftowego może doprowadzić do przesunięcia ograniczeń (narzuconych w  ramach porozumienia OPEC+) na innych uczestników rynku naftowego. W jego opinii, Stany Zjednoczone usuwają z rynku indywidualnych eksporterów „czarnego złota”, a tymczasem świat stoi na skraju „dotkliwego niedoboru ropy i gazu” wywołanego popandemicznym ożywieniem gospodarczym.

Co więcej, według Sieczina przyrost zasobów ropy i gazu w ostatnich latach był na historycznie najniższym poziomie, a pewien niedobór zasobów jest już widoczny. Ten trend może stać się „nową normą” dla największych światowych kompanii i doprowadzić do wyczerpania bazy surowcowej. Jak podał, samo utrzymanie bieżącej produkcji na świecie będzie wymagało inwestycji w wysokości 17 bilionów dolarów do 2040 roku. Tak naprawdę jednak za tymi słowami stały obawy związane z pojawieniem się kolejnego rywala na światowych rynkach ropy naftowej który po zniesieniu embarga nie tylko będzie konkurował z Rosjanami ceną ale również jego powrót spowoduje ograniczenie wydobycia w państwach OPEC plus celem utrzymania wysokich cen ropy.

Tomasz Szulc

Dr Tomasz Szulc

Dyrektor Działu Analiz ECPP. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW, studiów wschodnich na Uniwersytecie Warszawskim oraz studiów menadżerskich Executive Master of Business Administration, wieloletni pracownik naukowy Instytutu Studiów Politycznych PAN, asystent w Zakładzie Porównawczych Studiów Postsowieckich oraz w Zakładzie Bezpieczeństwa Międzynarodowego i Studiów Strategicznych ISP PAN, gdzie zajmował się badaniami nad rolą sektora naftowo-gazowego  w polityce wewnętrznej i międzynarodowej Federacji Rosyjskiej. Autor blisko trzydziestu analiz, publikacji naukowych i popularno-naukowych obejmujących swoim zakresem m.in. przemiany rosyjskiego sektora naftowo-gazowego, ekspansję rosyjskich koncernów energetycznych w UE i przestrzeni postsowieckiej oraz politykę klimatyczną UE. Redaktor opracowań analitycznych „Wpływ  kosztów  wykupu  pozwoleń  na  emisję  CO 2  na  cenę  energii  elektrycznej w Polsce. Konsekwencje dla gospodarki i społeczeństwa” oraz  „Unia  Europejska  i  Chińska  Republika  Ludowa.  Polityka  klimatyczno-energetyczna”.