Analitycy norweskiej firmy konsultingowej Rystad Energy przewidują, że wzrost cen LNG w Europie i Azji radykalnie zwiększy zapotrzebowanie na ropę, która zastąpi z powodów ekonomicznych gaz ziemny. Wzrost ten nastąpi w Azji, bo europejskie przepisy dotyczące emisji CO2 ograniczają zdolność kompanii energetycznych ze starego kontynentu do zastąpienia błękitnego paliwa olejem opałowym.

W Azji problem ten nie występuje, stąd jeśli różnica między cenami LNG i ropy pozostanie duża, popyt na ropę może się zwiększyć na tym kontynencie o średnio 400 000 baryłek dziennie w ciągu najbliższych dwóch kwartałów. Wzrost popytu będzie wspierać i tak już wysokie ceny ropy.

Co prawda zdolność do spalania oleju opałowego w Azji w zakresie wytwarzania energii spadła w ciągu ostatnich 10 lat, ale nadal wynosi około 100 gigawatów (GW) – głównie w Japonii, Tajwanie, Indonezji, Bangladeszu i Pakistanie. Obecne zużycie ropy w Azji do wytwarzania energii oscyluje na poziomie około 900 000 baryłek dziennie, co pozostawia dostępna rezerwę nieco ponad 550 000 baryłek dziennie.

Potencjalny wzrost popytu będzie zasługą głównie Japonii, gdzie oczekiwane zapotrzebowanie szacowane jest na ponad 300 000 baryłek dziennie. Następne w kolejności są: Indonezja (58 000 baryłek dziennie), Tajwan i Bangladesz (po 39 000 baryłek dziennie) i Pakistan (33 000 baryłek dziennie). Przewiduje się, że azjatyckie ceny gazu ziemnego wzrosną i utrzymają się znacznie powyżej 20 USD za MMBtu (ponad 700 USD za tys. m3) podczas nadchodzącej zimy na półkuli północnej.

Stąd prognozy mówiące o wyraźnym wzroście popytu na ropę w tym regionie – chyba że cena ropy wzrośnie jeszcze szybciej co spowoduje że cena LNG będzie porównywalna.

Zespół ECPP