Szef polskiego MSZ prof. Zbigniew Rau w Kijowie: Ukraina ma prawo się bronić

– Celem mojej wizyty było potwierdzenie naszej polityki, że Ukraina nie jest osamotniona w obronie suwerenności, integralności terytorialnej i nienaruszalności granic – podkreślił minister spraw zagranicznych RP. Szef polskiej dyplomacji udał się od Kijowa na „nadzwyczajne, pilne” spotkanie z przedstawicielami ukraińskich władz.

Polskie MSZ przekazało na Twitterze, że szefowie MSZ Polski i Ukrainy rozmawiali w Kijowie o „zagrożeniach dla pokoju w Europie”, które są konsekwencją „eskalacji napięcia wzdłuż północnego i wschodniego odcinka granicy Ukrainy i na okupowanym Krymie oraz budowy Nord Stream 2”.

Prawo do obrony

– Ukraina ma prawo się bronić! – oświadczył Zbigniew Rau. Wraz Dmytro Kułebą złożyli hołd „tysiącom ofiar rosyjskiej agresji na Ukrainie” upamiętnionym pod murami Soboru Michajłowskiego w stolicy kraju.

Kułeba podkreślił, że Polskę i Ukrainę „łączy wspólna wizja europejskiej przeszłości i przyszłości”. – Ukraina jest integralną częścią holistycznej, wolnej i pokojowo nastawionej Europy. Jej przystąpienie do Unii Europejskiej i NATO będzie naturalnym etapem w historycznym procesie – stwierdził.

Prof. Rau: Nord Stream 2 to zagrożenie dla Europy

Poza Kułebą, prof. Zbigniew Rau rozmawiał też z szefem ukraińskiej delegacji do trójstronnej grupy kontaktowej ws. uregulowania konfliktu w Donbasie (i byłym prezydentem kraju) Łeonidem Krawczukiem oraz z wicepremierem ds. reintegracji tymczasowo okupowanych terytoriów Ołeksijem Reznikowem. Zapewnił ich, że „niepodległa i bezpieczna Ukraina jest niezbywalną częścią Europy opartej na fundamencie zasad Karty Paryskiej dla Nowej Europy”.

Wskazał też na Nord Stream 2 jako „ewidentne i stałe zagrożenie dla pokoju w Europie”. Jego zdaniem, realizacja gazociągu pozwoli Rosji „synchronizować naciski polityczne, gospodarcze i militarne”.

Rozmowy o Donbasie w Polsce?

Wspomniany Łeonid Krawczuk mówił wcześniej w wywiadzie z ukraińską telewizją Ukraina 24, że Polska mogłaby być krajem, w którym odbywałyby się posiedzenia dotyczące sytuacji w Donbasie. Przed pandemią organizowano je w Miński, stolicy Białorusi, Krawczuk jednak wykluczył dalsze rozmowy w kraju, który – jak ocenił – jest „pod pantoflem Rosji”.

– Jeśli wziąć pod uwagę byłe socjalistyczne kraje, to wskazałbym Polskę. W tym przypadku nie będzie wątpliwości. Nie zawsze byliśmy z Polską przyjaciółmi, ale były też czasy przyjaźni – oświadczył cytowany przez Polską Agencję Prasową szef ukraińskiej delegacji do trójstronnej grupy kontaktowej ws. uregulowania konfliktu w Donbasie.

Źródła: MSZ, PAP

AUTOR: ZESPÓŁ ECPP