Podczas spotkania tureckiego ministra spraw zagranicznych Mevlüta Çavuşoğlu z litewskim odpowiednikiem Gabrieliusem Landsbergisem w Helsinkach, została omówiona kwestia nielegalnej migracji na terytorium Litwy. Minister Landsbergis poprosił stronę turecką o pomoc przy identyfikowaniu nielegalnych migrantów, którzy trafili na Litwę z Białorusi.
Minister Çavuşoğlu podkreślił, że Turcja jako państwo, na terenie którego znajduje się największa liczba nielegalnych migrantów na świecie, głównie Syryjczyków – ok 4 mln, ma możliwość wparcia Litwy w tej trudnej sytuacji.
Wśród nielegalnych migrantów, którzy trafili na Litwę z Białorusi byli również tureccy obywatele jednakże możliwe jest również, że część nielegalnych migrantów znajdujących się dotąd na terytorium Turcji skorzystało z możliwości dotarcia do Unii Europejskiej przez białoruski szlak. Część samolotów z migrantami, którzy trafiali na Białoruś wylatywała z lotnisk tureckich, stąd pomoc administracji tego państwa w identyfikowaniu migrantów może okazać się pomocna.
Ważny krok Ankary
Wbrew zapewnieniom strony białoruskiej, że wzrost nielegalnej migracji na Litwę wynika ze wstrzymania finansowania białoruskich granic, ze środków Unii Europejskiej w ramach Partnerstwa Wschodniego, to proceder ten jest kontrolowany przez białoruskie służby w ramach wojny hybrydowej z UE.
Deklaracja Ankary w kwestii wparcia Litwy przy identyfikacji nielegalnej migracji do Unii Europejskiej jest ważnym posunięciem dyplomacji tureckiej w budowie dobrosąsiedzkich stosunków ze wspólnotą. Jednakże trzeba również mieć na względzie reakcję Turcji wobec fali migracji w związku z wojną w Syrii, kiedy to Ankara straszyła Brukselę, że bez wsparcia finansowego ze strony Unii Europejskiej Turcja nie podpisze umowy readmisyjnej z UE.
Podsumowanie
Nowy szlak nielegalnej migracji z Białorusi do Unii Europejskiej stanowi wyzwanie nie tylko dla Unii, ale również państw regionu. Nielegalni migranci, którzy trafiają na Litwę przez Białoruś są prowadzeni przez grupy przestępcze operujące z Turcji, stąd pomoc Ankary dla Wilna jest również w interesie Turcji.
Kwestią otwartą pozostają warunki tej pomocy, czy będzie ona miała tylko wymiar propagandowy i doraźny, czy Turcja stanie w tej sprawie po stronie Unii Europejskiej w hybrydowej wojnie z Białorusią i Rosją.
JAKUB LACHERT
Ekspert Fundacji Trójmorze. Specjalista ds. polityki sąsiedztwa UE, szczególnie z uwzględnieniem regionu wschodniego i Bałkanów Zachodnich.