„Zbudujemy naszą wspólną przyszłość z Republiką Słowacką, Serbią, Chorwacją i Słowenią, dumnymi ze swojej tożsamości narodowej. Nadarzyła się historyczna szansa, być może ostatnia, aby narody środkowoeuropejskie zaczęły nową erę, obroniły się przed niebezpieczeństwem, które grozi im z zachodu i ze wschodu, i zgodnie podążyły naprzód” – to słowa Viktora Orbana wypowiedziane podczas 100. rocznicy Trianon 4 czerwca 2020 r. (AboutHungary.com, 2020).
Warto pochylić się nad słowami węgierskiego premiera, żeby zrozumieć na ile odzwierciedlają one wizję integracji regionu przez Budapeszt, a w jakim stopniu obliczone są jako gra na użytek utrzymywania kapitału politycznego u węgierskich mniejszości poza granicami kraju.
Punktem wyjścia dla rozważań na temat tego jak Węgry widzą dziś Europę Środkową i integrację regionalną musi stać się w tym miejscu porozumienie pokojowe z Trianon, będące elementem postanowień zwycięskich państw Ententy po Wielkiej Wojnie, które spowodowało utratę przez Węgry około 2/3 terytorium i spowodowało rozproszenie osób utożsamiających się jako Węgrzy pośród państw ościennych (około 1/3 przedwojennej ludności). Tak znaczące straty powodują, że na Węgrzech mówi się nawet o „traumie Trianon”, a węgierski parlament rok 2020 ustanowił rokiem jedności narodowej (Kaczorowski, 2020).
Węgierski rewizjonizm został skompromitowany podczas II wojny światowej, gdzie chwilowe odzyskanie części utraconych terytoriów wiązało się z hańbą kolaboracji z III Rzeszą. Nic więc dziwnego, że w okresie węgierskiego komunizmu kwestia utraty dawnego terytorium i dawnej ludności pozostawały poza oficjalną debatą publiczną. Słowo „trauma” jest jednak kluczowe, bowiem jednym z jego znaczeń jest „trwała zmiana w psychice spowodowana gwałtownym, przykrym przeżyciem”. W odniesieniu do narodu węgierskiego „trauma Trianon” ma również trwałe i negatywne odbicie w zbiorowej pamięci.
Fakt „przemilczenia” przez kilka dziesięcioleci problemu utraty przez Węgry znaczącej powierzchni terytorium i liczby ludności w granicach kraju powrócił w pierwszych latach XXI wieku, podnoszony z początku przez skrajnie prawicowe i konserwatywne ugrupowania (Sadowski, 2020). Zauważając ogromny potencjał polityczny drzemiący w węgierskim bólu za utraconymi ziemiami, Victor Orban postanowił zagrać „kartą trianońską” już w 90. rocznicę traktatu pokojowego. W 2010 r., 4 czerwca, a więc rocznica podpisania traktatu z Trianon stała się na Węgrzech świętem państwowym, a w dwa lata później w węgierskiej konstytucji znalazł się zapis mówiący o jedności narodu węgierskiego także poza granicami państwa.
Warto też zwrócić uwagę na wyniki badań opublikowane przez Pew Research Center, z których wynika, że ponad 2/3 Węgrów wciąż uważa, że poza granicami Węgier znajdują się terytoria, które powinny do nich należeć (Fagan, Pushter, 2020). To najwyższy wynik spośród państw NATO i blisko dwukrotnie wyższy niż mediana dla państw Sojuszu Północnoatlantyckiego. Rewizjonizm jest więc na Węgrzech wciąż „nierozbrojoną” bombą i ogromną polityczną pokusą, po którą z chęcią i korzyścią dla siebie sięga Victor Orban.
Najlepszym tego przykładem jest umożliwienie w 2011 roku przez węgierski parlament uzyskania obywatelstwa węgierskiego wszystkim cudzoziemcom, którzy mieli przynajmniej jednego węgierskiego przodka i mówią po węgiersku. Od tego czasu Węgrom przybyło około miliona obywateli, co według szacunków stanowi blisko połowę węgierskiej diaspory rozsianej po Europie Środkowo-Wschodniej. Ten ukłon w stronę osób poczuwających się do bycia Węgrami został szybko skapitalizowany przez partię Victora Orbana Fidesz, która w 2014 r. uzyskała większość konstytucyjną (Kaczorowski, 2020).
Budapeszt szybko zorientował się, że wspieranie swojej mniejszości w państwach ościennych może przynosić podwójną korzyść: umacniać pozycję Węgier w regionie, a jednocześnie służyć władzy w kraju do osiągania celów politycznych na „własnym podwórku”. Wspieranie węgierskiej mniejszości i budowanie potencjału soft-power odbywa się również poprzez finansowane przez węgierski rząd fundacje, takie jak Fundacja Gábora Bethlena. W 2016 rozdysponowała ona równowartość 770 milionów złotych (Kaczorowski, 2020) a w dwa lata później był to już ponad 1 miliard złotych (Sipos, 2019). Pieniądze te trafiają do węgierskiej diaspory, a konkretnie do różnego rodzaju węgierskich społeczności takich jak kluby piłkarskie, kościoły czy uniwersytety.
To jednak nie jedyny sposób Budapesztu na wykorzystywanie swojego potencjału w regionie. We właściwej sobie skali Węgry starają się też prowadzić politykę wschodnią. Przykładem może być Wizyta premiera Orbána w Kiszyniowie (tuż przed wybuchem pandemii SARS-CoV-2 w Europie) i uruchomienie przez Węgry linii kredytowej dla Mołdawii w wysokości 100 mln dolarów (Całus, 2020). Rządzona przez socjalistów Mołdawia oddala się w opinii wielu ekspertów od integracji z Unią Europejską, co nie przeszkadza Orbanowi, który rosyjskie wpływy w Kiszyniowie postrzega jako potencjał, a nie barierę w nawiązywaniu ściślejszych relacji.
Swoistą wskazówką jak Orban rozumie integrację regionu są też inne jego słowa wypowiedziane podczas obchodów stulecia Trianon: „Zbudujemy naszą wspólną przyszłość z Republiką Słowacką, Serbią, Chorwacją i Słowenią, dumnymi ze swojej tożsamości narodowej. Nadarzyła się historyczna szansa, być może ostatnia, aby narody środkowoeuropejskie zaczęły nową erę, obroniły się przed niebezpieczeństwem, które grozi im z zachodu i ze wschodu, i zgodnie podążyły naprzód” (AboutHungary.com, 2020). Premier Węgier patrzy w kategorii współpracy narodów, widząc szanse w bilateralizmie. Nie myśli poważnie o jakiejkolwiek integracji ujętej w ponadnarodowe struktury, w czym przypomina amerykańskiego prezydenta Trumpa.
Choć Orban wierzy, że przyszłość będzie należała do państw narodowych, a o Unii Europejskiej mówi, że „pęka w szwach”, to trudno uwierzyć, że Węgry są w stanie mieć jakąkolwiek ofertę dla Słowacji, Serbii, Chorwacji czy Słowenii. Poza Słowacją, której udział w węgierskim eksporcie wynosi 4.74%, państwa te w zasadzie nie stanowią ważnych partnerów Budapesztu w wymianie handlowej. Chorwacja odpowiada za 1.77% węgierskiego eksportu, Serbia za 1.34%, a Słowenia za 1%. To wciąż mniej niż sama Polska (4.08%), a zdecydowanie mniej niż główny partner handlowy Węgier czyli Niemcy (26.8%), dla których Węgry są po prostu tanią montownią (głównym produktem eksportowym są bowiem samochody lub podzespoły samochodowe niemieckich marek) (Observatory of Economic Complexity, 2018).
Trudno też uwierzyć, że Węgry są w stanie nawiązać dobre, długoterminowe relacje ze Słowacją. Świeżo wybrany premier Igor Matović od działającej na Słowacji i wspieranej przez Budapeszt Partii Społeczności Węgierskiej, otrzymał memorandum wzywające do nadania Węgrom konstytucyjnej autonomii (Boškovičová i in., 2020).
Retoryka Orbana ws. integracji Europy Środkowej to w dużej mierze polityka gestów czynionych na rzecz węgierskiego społeczeństwa: w kraju i poza trianońskimi granicami Węgier. Niewiele bardziej realnie wypadają działania premiera Węgier na kierunku wschodnim. Oprócz wspomnianego wsparcia dla rozbitej pomiędzy wschodem a zachodem Mołdawii, Orban stara się przyciągać do Europy struktury eurazjatyckie zdominowane przez Moskwę.
W tym celu węgierski premier odwiedził w Mińsku Aleksandra Łukaszenkę 5 czerwca br. Orban wskazywał, że niemożliwe jest budowanie partnerstwa z Białorusią, póki nakładane są na nią unijne sankcje. Obecnie Unia Europejska blokuje handel bronią z Białorusią, zamraża częściowo jej fundusze oraz wprowadza częściowy zakaz wjazdu na swoje terytorium jej prominentnych przedstawicieli (Euractiv.com, 2020).
Białoruś jest obecnie w trakcie gorącej kampanii prezydenckiej i wizyta premiera z państwa Unii pozwala Łukaszence kreować proeuropejski wizerunek. Białoruski satrapa próbuje tym samym pokazać swoją niezależność względem Moskwy, w związku z czym przyciąganie Białorusi nie jest dziś tożsame z przyciąganiem Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej, skupiającą Rosję, Białoruś, Kazachstan, Armenię, Kirgizję oraz Serbię. W przeciwieństwie do Unii Europejskiej, węgierski premier mówi o odrodzeniu Eurazji z „nieprawdopodobną dynamiką” (AboutHungary.com, 2020).
Integracyjna taktyka Orbana wydaje się być dziś biegiem, a może raczej truchtem, w miejscu: angażującym, męczącym, ale nieprzynoszącym realnych rezultatów. Węgry niewątpliwie nie wspierają polskiej wizji integracji strukturalnej Europy Środkowo-Wschodniej wyrażonej w idei Trójmorza. Nawet jeśli nie są jej otwartym przeciwnikiem, to trudno dziś widzieć w Budapeszcie sojusznika w wyrównywaniu infrastrukturalnych nierówności regionu.
Otwarcie sprzeczne z interesem integracji Europy Środkowo-Wschodniej w ramach Trójmorza są natomiast węgierskie plany przyłączenia się do gazociągu Turk Stream. Dostawy gazu na Węgry miałyby rozpocząć się w październiku 2021 roku, o czym informował niedawno minister spraw zagranicznych i handlu Peter Szijjarto (Marszałkowski, 2020). Polska proponuje alternatywny korytarz Północ-Półudnie, który połączy Terminal LNG w Świnoujściu oraz Gazociąg Bałtycki, przez południową Polskę, Republikę Czeską, Słowację i Węgry z terminalem LNG w Chorwacji.
Warszawa musi dokonać namysłu czy jej wizja Trójmorza, a więc umacniania infrastrukturalnej współpracy w regionie współgra z wizją Viktora Orbana, który owszem, chce współpracy Europy Środkowo-Wschodniej, ale opartej głównie na relacjach bilateralnych i na warunkach, które będzie w stanie dyktować Budapeszt.
Jednocześnie, w ramach globalnego trendu przenoszenia produkcji bliżej rynków zbytu, będącego pochodną kryzysu wywołanego koronawirusem, Polska powinna podjąć z Węgrami rywalizację o udziały w środkowoeuropejskim rynku motoryzacyjnym, który stanowili o sile węgierskiego eksportu. Gospodarcza rywalizacja pozwoli Warszawie zwiększyć siłę oddziaływania względem swoich południowych sąsiadów.
Przewagą inicjatywy Trójmorza nad integracyjnymi pomysłami Budapesztu jest oferta rozwoju infrastrukturalnego Europy Środkowo-Wschodniej służąca wyrównywaniu negatywnych tendencji rozwojowych regionu. Węgry nie są w stanie zaoferować regionowi realnych korzyści, a bilateralna współpraca z państwami regionu obarczona jest ciężarem węgierskiego rewizjonizmu politycznego i negatywnej aktywizacji węgierskiej mniejszości.
Bibliografia
- com (2020), Prime Minister Viktor Orbán’s commemoration speech, <http://abouthungary.hu/speeches-and-remarks/primeminister-viktor-orbans-commemoration-speech-trianon/> [dostęp 7 czerwca 2020].
- Boškovičová A. i in. (2020), SMK chce od Matoviča v podstate autonómiu, Pravda.sk, <https://spravy.pravda.sk/domace/clanok/553415-smk-chce-od-matovica-v-podstate-autonomiu/> [dostęp 4 czerwca 2020].
- Całus K. (2020), Orbán w Kiszyniowie – aktywizacja węgierskiej polityki wschodniej, Osw.waw.pl, <https://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/analizy/2020-03-18/orban-w-kiszyniowie-aktywizacja-wegierskiej-polityki-wschodniej> [dostęp 15 czerwca 2020].
- com (2020), Orbán urges end to EU sanctions on Belarus, <https://www.euractiv.com/section/europe-s-east/news/orban-urges-end-to-eu-sanctions-on-belarus/>, [dostęp 8 czerwca 2020].
- Fagan M., Poushter J. (2020), NATO Seen Favorably Across Member States, Pew Research Center, <https://www.pewresearch.org/global/2020/02/09/nato-seen-favorably-across-member-states/> [dostęp 7 czerwca 2020].
- Kaczorowski A. (2020), Viktor Orbán chce budować nowy porządek w regionie. Co z tego wynika dla Polaków?, MSN.com, <https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/other/parlament-w%C4%99gier-ustanowi%C5%82-2020-rokiem-jedno%C5%9Bci-narodowej/ar-AAD3rTx> [dostęp 15 czerwca 2020].
- Marszałkowski M. (2020), Gaz z Turkish Stream dotrze na Węgry w październiku 2021 roku, BiznesAlert.pl, <https://biznesalert.pl/serbia-bulgaria-turkish-stream-gaz-energetyka/> [dostęp 6 czerwca 2020].
- Observatory of Economic Complexity, Hungary (HUN) Exports, Imports and Trade Partners, OEC.world, <https://oec.world/en/profile/country/hun/> [dostęp 17 czerwca 2020].
- Sadecki A. (2020), Długi cień Trianon. Węgierskie zmagania z przeszłością, Osw.waw.pl, <https://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/punkt-widzenia/2020-06-01/dlugi-cien-trianon> [dostęp 3 czerwca 2020].
- Sipos Z. (2019), Hungarian government pours money into football, churches and schools abroad, Atlatszo.hu, <https://english.atlatszo.hu/2019/02/21/hungarian-government-pours-money-into-football-churches-and-schools-abroad/> [dostęp 12 czerwca 2020].
Michał Wojda
Absolwent stosunków międzynarodowych na Wydziale Prawa i Administracji UKSW oraz Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego. Autor analiz dotyczących polskiej polityki zagranicznej, kwestii polityki bezpieczeństwa w Europie Środkowo-Wschodniej oraz polityki historycznej państw regionu. Publikował m.in. w Portalu Spraw Zagranicznych PSZ.pl oraz w Biuletynie Analiz Centrum Inicjatyw Międzynarodowych. W Europejskim Centrum Projektów Pozarządowych koordynuje dział analiz.