Gazprom ujawnił plany wejścia na rynek wodoru w UE. W tym celu proponuje budowę instalacji do produkcji niskoemisyjnego wodoru z gazu rosyjskiego. Rosjanie rozważają również możliwość dostaw wodoru rurociągami z Rosji do Europy oraz rewersu dwutlenku węgla z powrotem do Rosji w celu utylizacji lub wykorzystania.

Kompania jest gotowa wejść na rynek dostaw wodoru już od 2021 roku, ale odbiór paliwa będzie możliwy tylko w przypadku posiadania przez nabywcę odpowiedniej infrastruktury co nie jest powszechne. W tym celu Gazprom tworzy specjalną spółkę Gazprom Wodór. Plany rosyjskiego monopolu gazowego przewidują również budowę dużej instalacji do produkcji wodoru z metanu w Niemczech w pobliżu wyjścia na ląd rurociągów Nord Stream i Nord Stream 2. Instalacji do pirolizy metanu miałyby zostać zbudowane bezpośrednio na wyjściu z gazociągu Nord Stream.

Jak obliczyli eksperci koncernu ślad węglowy wyniesie 1,2–1,6 kg CO2 na 1 kg wodoru, czyli prawie trzykrotnie mniej niż zostało określone w normach UE dotyczących wodoru niskoemisyjnego. Gazprom jak uważają jego czołowi menadżerowi mógłby zapewnić Unii Europejskiej tańszy niskoemisyjny wodór bez konieczności budowy ogromnej infrastruktury służącej do elektrolizy z wykorzystaniem energii odnawialnej.

Gazprom produkuje w swoich zakładach 360 tys. ton wodoru rocznie. Od 2021 roku firma mogłaby dostarczać do 10 tys. ton wodoru potencjalnym odbiorcom.Uważa się jednak, że jeśli chodzi o podaż „szarego” wodoru, to jego perspektywy handlowe na rynku międzynarodowym są niezwykle ograniczone.Wodór ten raczej nie będzie miał poważnych perspektyw handlowych, mimo że jest stosunkowo tani.

Należy jednak podkreślić, że niemiecki Wintershall DEA największy producent węglowodorów w Europie jest zaangażowany w finansowanie gazociągu Nord Stream 2, który według jego pomysłodawców mógłby zostać zapełniony nawet w 80 procentach wodorem. Rosjanie pracują już nad pozyskiwaniem niebieskiego wodoru w produkcji którego wykorzystano nieodnawialne źródła energii, a emisyjność tych procesów zmniejszono dzięki zastosowaniu instalacji CCS. Władze w Berlinie na razie bardziej optują za wodorem zielony ale należy pamiętać, że Wintershall Dea lobbuje za niebieskim wodorem z gazu przekonując, że jest tańszy od zielonego, pochodzącego z elektrolizy z wykorzystaniem OZE