Komisja ds. środków budżetowych Izby Reprezentantów chce przywrócenia sankcji wobec firmy Nord Stream 2 AG. W tym celu przyjęła poprawkę do ustawy o pomocy zagranicznej.

– Sankcje wobec podmiotów pracujących przy gazociągu nie są sprawą uznaniową. To konieczność – skomentowała Marcy Kaptur z partii Demokratów, a zarazem jedna z autorek przyjętego zapisu.

Szczegóły poprawki

Agencja Reutera informuje, że poprawka została przyjęta jednomyślnie. Zakłada ona, że w przyszłym roku fiskalnym dojdzie do unieważnienia decyzji Departamentu Stanu o rezygnacji z sankcji wobec spółki Nord Stream AG i jej prezesa Matthiasa Warniga.

Pomimo że postulat przywrócenia sankcji jest popierany zarówno przez Republikanów, jak i Demokratów, ruch kongresmenów ma jednak nikłe szanse na zmianę sytuacji – ocenia Reuters. Pierwszą sprawą poddającą to w wątpliwość jest fakt, że gazociąg jest już ukończony w 95 procentach.

Kolejną kwestią jest sam proces, aby zapis stał się obowiązującym. Poprawka musiałaby bowiem przebyć drogę nie tylko przez Izbę Reprezentantów, ale także Senat, by dopiero wtedy trafić do podpisu prezydenta Stanów Zjednoczonych Joego Bidena. Ten ostatni chociaż jest negatywnie nastawiony do projektu Nord Stream 2, to nie chce wdawać się w spór z Niemcami.

Rozmowy Waszyngtonu z Berlinem

Administracja amerykańska prowadzi zaawansowane rozmowy ze stroną niemiecką, aby osiągnąć porozumienie w sprawie gazociągu. Niemiecki minister spraw zagranicznych Heiko Maas stwierdził w zeszłym miesiącu, że jest to możliwe już w sierpniu.

– Jedną z kwestii spornych pomiędzy nami jest Nord Stream 2, który według nas stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa energetycznego Europy. Berlin widzi to w inny sposób, ale tak czasami bywa – stwierdził z kolei amerykański sekretarz stanu Antony Blinken podczas swojej niedawnej wizyty w Berlinie. Wówczas zgodził się jednak z Maasem, że ta spawa nie pogorszy stosunków pomiędzy oboma krajami.

Rekordowe ceny gazu w Europie

Źródło: euractiv.pl